Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele! Obecne wydanie naszego magazynu, jak już zapewne zauważyliście, jest łączone – lipcowo-sierpniowe. Publikowanie łączonych numerów czasopism w okresie wakacyjnym jest praktyką dość powszechną, że względu na tzw. martwy sezon. W tym czasie bardziej interesujemy się odpoczynkiem i rekreacją. W naszym wypadku sytuacja jest o tyle korzystna, że pozwoli „wyrównać” narastające od kilku miesięcy opóźnienia. Mam jednak nadzieję, że propozycja bieżącego, podwójnego MA jest na tyle wszechstronna i atrakcyjna, że osłodzi Wam pewien dyskomfort związany z zakłóceniem cyklu comiesięcznego.
Osobiście bardzo się cieszę, że – obok autorów już znanych i uznanych – na stronach wakacyjnego wydania MA debiutują dwie nowe autorki. Pierwsza, Marta Posim, pisząc z punktu widzenia praktyka o chorobach ryb, ujawnia się jako rasowy lekarz weterynarii. Natomiast druga, Magdalena Jedlińska, będąc z wykształcenia oceanografem, oprowadza nas ze znawstwem po świecie morskich mięczaków, doradzając, które gatunki akwaryści mogą brać pod uwagę, a które winni omijać szerokim łukiem.
Ale nie ukrywam, że mam jeszcze jeden powód do radości – na łamy naszych czasopism wróciła Marzenna Kielan. Ceniona autorka i przyjaciółka śp. Darka Firleja jest oto „sprawczynią” krótkiej monografii poświęconej wybranym gatunkom bocji. A zatem tą drogą zachęcam Was do lektury lipcowo-sierpniowego ZA.
Tymczasem trwają wakacje, sezon urlopów i wojaży. Nasza uwaga kieruje się ku sprawom przyjemnym, bardzo przyjemnym. Wyjeżdżamy i nabieramy dystansu do tego, co w pocie czoła robiliśmy przez cały rok. Uśmiechamy się z przekąsem do rutyny codzienności. Zachęcam Was do kultywowania „akwaturystyki”, czyli odwiedzania egzotycznych miejsc oraz swoistego pielgrzymowania do naturalnych miejsc występowania ulubionych gatunków ryb, skorupiaków i mięczaków, a choćby do odwiedzania imponujących akwariów publicznych rozsianych po Polsce i miastach całego świata. Ci, którzy pozostaną w miejscu swego zamieszkania, mogą wybrać się nad okoliczne akweny – stawy, jeziora, rzeki czy bagna. Wrażenia i odkrycia przyniesione z „pięknych okoliczności przyrody” nie muszą wcale ustępować rangą tym przywiezionym z tropików. Będę wdzięczny, jeśli podzielicie się potem z redakcją swoimi wakacyjnymi doświadczeniami, relacjami, fotografiami...
I już na koniec chcę podziękować za napływające z różnych stron wyrazy sympatii i słowa poparcia, które niewątpliwie krzepią mnie w pracy redaktora.
Paweł Czapczyk Redaktor Naczelny Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Spis treści
Zbigniew Strzelecki: Jego Wysokość kolcobrzuch nilowy
Magdalena Jedlińska: Ślimaki w akwarium
Krzysztof Kelman: Szczupaczek żyworodny Belonesox belizanus
Paweł Czapczyk: Powrót rogatka Ceratophyllum demersum
lek. wet. Marta Posim: Przyczyny niepowodzeń w leczeniu ryb akwariowych: okiem praktyka
Jacek Klonowicz: Szkoła fotografii akwarystycznej, cz. 2: Światło - klucz do sukcesu
Joanna i Paweł Zarzyńscy: Ojcowie europejskiej akwarystyki
Jakub Kijak: Mój dyfuzor CO2
Alek Bielski: Sledzik białostocki: Artyści
Zeszyty akwarystyczne nr 48
Marzenna Kielan - Bocje dla zuchwałych
Kiedy zastanawiam się, dlaczego moją uwagę przyciąga jakiś gatunek lub cała grupa ryb, do głowy przychodzą mi najrozmaitsze odpowiedzi. Czasem jest tak dlatego, że ryby wykazują niezwykłe zachowania rozrodcze i rodzicielskie. Czasem skupiam się na wyglądzie i ubarwieniu. Bywa, że pociąga mnie wyzwanie, jakim są niezwykle rzadkie i trudne do utrzymania ryby.
Jest jednak grupa ryb, które pokochałam już wiele lat temu miłością czystą i bezwarunkową za to, że są po prostu zabawne. To ryby należące do rodziny Botiidae, zwane potocznie bocjami. Bocje tańczące przy szybie lub w toni, bocje śpiące „do góry nogami”, bocje upchnięte, jak sardynki w puszce, w ciasno wydrążonym pniu, bocje patrolujące rewir, bocje „szarzejące” w jednej chwili.
Wszystkie te wspomnienia, i wiele innych, sprawiają, że trudno mi się nie uśmiechać, nawet teraz, przymierzając się do napisania o nich w sposób całkowicie przecież poważny. Bez cienia wątpliwości, po wielu latach rozwijania zainteresowań, jestem dziś znowu w punkcie, w którym na pytanie o ulubioną rybę w odpowiedzi z pewnością wskazałabym bocję.
Akwarium nr 4/2013 (154)
Nie tylko wakacje
Z Czytelniczkami i Czytelnikami „małego Akwarium”, jak nazywamy nieraz ten dwumiesięcznik w ścisłym gronie redakcyjnym, jeszcze nie miałem okazji się przywitać. Czynię to teraz – serdecznie, ciepło i wakacyjnie, choć przecież także skrótowo, bo dobrze wiem, że Czytelnicy „Akwarium” pokrywają się w dużej mierze z sympatykami MA oraz innych czasopism wydawanych przez Pet Publications, a z tymi miałem już przecież wielką przyjemność i zaszczyt się poznać.
I od razu powiem, że przejmując prowadzenie „Akwarium” – skromnego objętościowo, ale, mam nadzieję, że nie treściowo, dwumiesięcznika, który swymi korzeniami sięga i czerpie wprost z szacownej tradycji periodyku wydawanego przez wiele lat przez Polski Związek Akwarystów – chciałbym nadać mu wymiar jeszcze bardziej praktyczny niż miało to miejsce do tej pory. Sygnałem i ilustracją takiego zorientowania są dwie prezentacje arcyciekawych gatunków ryb, które nieczęsto goszczą w zbiornikach rodzimych akwarystów. Autorami tekstów i fotografii są hodowcy i akwaryści z wieloletnim doświadczeniem. Najpierw dr Hubert Zientek portretuje ryżówkę (Oryzias woworae), a później Bartosz Strzała przybliża nam niewielką żyworódkę Neoheterandia elegans.
Po drugie, życzyłbym sobie, żeby łamy „Akwarium” stały się łącznikiem pomiędzy różnymi środowiskami, grupami, związkami i stowarzyszeniami akwarystycznymi, czego symptomem byłyby informacje o ważnych wydarzeniach i doniesienia o konkursach, wystawach i spotkaniach, goszczące na szpaltach dwumiesięcznika. W bieżącym numerze postanowiliśmy zamieścić mały fotoreportaż z otwarcia nowego pawilonu akwarystycznego w palmiarni w Gliwicach. Jest to niewątpliwie ważne wydarzenie dla akwarystów nie tylko z tego miasta i regionu. Z kolei niezawodny fotoreporter i niestrudzony bywalec, Andrzej Kociołkowski, stale współpracujący z redakcją, relacjonuje przebieg tegorocznego Sympozjum Akwarystycznego w Żychlinie. Mnie na spotkaniu w Żychlinie nie było, ale sądząc po zdjęciach i opisach Pana Andrzeja, wiele straciłem i obiecuję sobie tę stratę powetować w przyszłym roku.
Żebyśmy jednak nie zapomnieli całkiem o czasie letniej kanikuły – „Akwarium” otwiera „artykuł iście wakacyjny”, jak go określił w liście do mnie autor tekstu, Zbigniew Strzelecki. Ja w każdym razie materiał o rybach w herbach państwowych przeczytałem z dużym zainteresowaniem, a do lektury całego magazynu serdecznie wszystkich Was zachęcam.
Paweł Czapczyk Redaktor Naczelny Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Spis treści
Zbigniew Strzelecki - Ryby i herby państwowe
Dr Hubert Zientek - Ryżówka (Oryzias woworae) – perełka z Celebes
Działamy od 2001 roku i od ponad 25 lat wspólnie z akwarystami z całej Polski zdobywamy wiedzę i dzielimy się doświadczeniem.
Z nami nadążysz za najnowszymi trendami w akwarystyce a także spędzisz miło czas w towarzystwie podobnych Tobie miłośników akwarystyki.
Zbudowaliśmy ogromną bazę artykułów akwarystycznych i inspiracji bazujących na ponad 300 opisach akwariów naszych Czytelników - z nami nauczysz się akwarystyki od podstaw do profesjonalnych aranżacji.
Bogata oferta ponad 500 gatunków i odmian roślin dostępnych w różnej wersji handlowej. Ponad 15 000 produktów dostępnych wysyłkowo lub do odbioru osobistego w sklepie firmowym w Nowej Rudzie (Kotlina Kłodzka). Oferujemy największy wybór sprzętu akwarystycznego na południu dolnego śląska.
Sklep akwarystyczny roslinyakwariowe.pl
Osiedle Wojska Polskiego 7
Parter Centrum Medycznego Salus
57-402 Nowa Ruda
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej