Jestem z okolic Mławy i Działdowa, Ciężko u mnie z dużą ilością akwarystów, tym bardziej roślinnych. Jutro prawdopodobnie będę załatwiał kilka spraw w olsztynie, poszukam ogłoszeń.
Heh, po 3 miesiącach LT - masa glonów nitkowatych i ewidentny brak składników pokarmowych (chloroza). Do tego chyba siarkowodór. Pojawiły się sinice, ale kilka dni bez światła załatwiło je na amen.
Najlepiej rosną zwartki (ale też objawy braku żelaza lub magnezu) oraz bolbitis (ten rośnie mi w każdych warunkach, nawet na szczątkowym świetle). Heteranthery, ludwigie i nadwódka trójkwiatowa wcale nie chcą się korzenić, puszczają jedynie korzenie w toni wodnej, łodygi w żwirze gniją.
Mikrosorium skarłowaciałe, brązowieje
glossistigma znikła całkowicie.
Woda - kranówka poznańska, więc twarda.
250l
ziemia - mieszanka gliny z ziemią kompostową
krewetki + kardynałki + danio galaxy
oświetlenie 2 x 75 W HQI (zużyte żarniki) w kombinowanym oświetleniu (różne warianty, coby jakoś rozruszać akwa)
Witam.
Mam problem z krasnorostami i zielenicami nitkowymi w zbiorniku LT.
Krasnorosty normalnie sobie rosna na zwirku (bazalt).
Natomiast wiekszosc roslin ladnie rosnie (tenellus,ludwigia repens,hygrofilia corymbasa,bacopa carliniana, zwartki,Rotala rotundifolia,Lysimachia nummularia,pistia).
Za to nie radzi sobie Echinodorus latifolius.
Zbiornik 160l,Swiatło 0,37W,
Parametrów nie mierze,ale pewnie twardosc 11-13, ph 7-7,5, sladowe ilosci azotanów.
11 zwinnikow
Moze roslinom brakuje pokarmu, bo w wodzie nie ma azotanow?
Podpowiedzcie cos, jak zwalczyc te krsnorosty, bo nigdy ich nie mialem w zbiornikach.I od czego one mogą tam być.
Dolałem troche osmozy i zmniejszyłem ruch wody .
Witam
Ponad 3 miesiace temu załozyłem akwarium a la Diana, przeczytałem ksiazkę i postanowiłem cieszyc sie baniakiem z roslinkami. Ale nie jest tak jak myslałem. Roslinki nie maja sie za dobrze choc zrobilem wszystko jak opisuje Diana.
Moj problem polega na tym ze roslinki roznie sie zachowuja najczesciej widze jak opadaja im liscie, brazowieja, robia im sie dziurki, a najdziwniejsze jest to ze roslinki ukorzeniaja sie (nie wszystkie) lecz widac ze łodygi roslin przy podłozu traca kolor i wygladaja jakby gniły(łodygi przy podłozu robia sie waskie i zminiaja kolor na bezbarwny). Starałem sie zrobic tak jak zalecia Diana wywaliłem nawet fitr zew. Tetry a by nie było filtracji biologicznej. Moze napisze co mam.
114L netto
2x 18 W po 10 godz.
filtr wew. HB 400BT
grzałka 150 W
2-3 cm ziemi i na to zwirek 2-4mm 1,5 do 4cm
pH 7,4
rosliny mam rozne wiec nie bede wymieniał jakie ok 30szt
Obsada rybek umiarkowana
1 molinezja
2 glonojady
1 kirys
6 doroslych gupikow i reszta potomstwo w ilosci nie zliczonej
Ostatnio edytowano 02 sty 2010, 14:46 przez malinzg, łącznie edytowano 1 raz
Przeczytaj jeszcze raz rozdziały traktujące o toksyczności metali w początkowej fazie po uruchomoeniu ziemi i koniecznie rozdział o początkowych problemach w przypadku gleb zalanych-tam powinieneś znaleźć odpowiedź, 3 pierwsze miesiące to jeszcze nie jest nawet połowa okresu stabilizowania się gleby, całkiem możliwe że masz zbyt kwaśną glebę. Przeczytaj jeszcze raz książkę, ja musiałem ją przewertować już kilka razy zanim wszystko mi się utrwaliło,to jest kawał wiedzy który na pewno nie zostanie ci w głowie po jednokrotnym przeczytaniu
Witam to teraz ja opiszę swój problem kilkanaście dni temu, po nie udanej przygodzie z EI powróciłem do zbiorników na ziemi. Mianowicie jako podłoże, użyłem najzwyklejszej, najtańszej ziemi, jaką mogłem dostać w ogrodniczym... By trochę ją użyźnić dokupiłem suszony obornik bydlęcy...
dokładnie ten:
http://photos02.allegroimg.pl/photos/oryginal/834/66/42/834664277 zmieszałem go z ziemią w proporcji ok. 1-4. Kolejne zabiegi jak przy każdym LT, przysypałem żwirem, posadziłem rośliny itp... Po kilku dniach zobaczyłem na przedniej szybie czarny pasek (uprzednio przed wsypaniem ziemi, zrobiłem brzegi z warstwy żwiru, by ziemia nie była narażona na światło słoneczne), poza tym w niektórych miejscach w akwarium żwir robi mi się czarny i porasta go biały pleśniowy nalot ( odmulam to systematycznie ale co 2 dni się pojawia, gdy wzruszam podłożem to wydobywają się z niego pęcherzyki (pewnie jakiś gaz).... Co może być przyczyną tego czarniejącego żwiru i pojawiającej się "pleśnii" na nim ( nie na całej powierzchni, tylko w kilku miejscach w zbiorniku... Czy powinienem się martwić? czy po okresie stabilizacji zbiornika to się uspokoi??
Niestety książkę diany czytam dopiero teraz, gdyż dostałem ją na święta...[/url]
Witam marofoxyz i dzieki za odpowiedz. Przeczytałem jeszcze raz watek diany o toksycznosci metali ciezkich w glebach lecz nie wiem co mam dalej robic?? czy czekac dalej i patrzec jak wszystko "gnije" Wydaje mi sie ze moze problem polega na zastosowaniu zlej ziemi?? Dziwne jest to ze inni uzyskuja juz efekty po 2-3 tygodniach ich zbiorniki stabilizuja sie w tym czasie.
Chyba poczekam jeszcze 1-2 miesiace i zobaczymy jaki bedzie efekt. Wczoraj podmienilem 65% wody i dodałem K2SO4.
Do nazer szkoda ze przed załozeniem zbiornika nie przeczytaes ksiazki diany, lecz jestem ciekaw co skloniło cie do zastosowania obornika bydlecego CZEMU?? Wydaje mi sie ze to co dzieje sie teraz u ciebie moze byc spowodowane wlasnie tym składnikiem. Diana pisze w swojej ksiazce ze nie nalezy mieszac nawet ziemi ogrodowej z doniczkowa!!!
Ja nie czytałem książki Diany Walstad ale poczytałem ten wątek i założyłem akwa na ziemii. Co prawda początkowo miał to być HT stąd dołożyłem więcej oświetlenia ale ostatecznie zrezygnowałem z HT z powodu drogich nawozów, testów na rzecz LT
W akwarium dozuje jedynie CO2 z bimbrownii raz na 3 tygodnie wymieniam zacier i wszystko rośnie bardzo szybko i zdrowo jestem w szoku. Teraz widze bezsens kupowania podłoży ADA Amazonia itp. Na zwykłej ziemii robie 2 x w tygodniu przycinke i już mnie to wnerwia powoli.
Do akwarium dolewam tylko Potas i nic więcej, nie badam w ogóle parametrów wody i ich nie znam. Raz na tydzień podmieniam 18 L wody przy odmulaniu dna bo nie lubie tego syfu.
Poniżej wkleje link do mojego baniaka:
https://roslinyakwariowe.pl/forum/vi ... hp?t=28558 Można sie kłucić czy jest to typowy LT czy nie ale na pewno nie jest to HT, wszystko w tym akwa jest najtańsze, filtr wewnętrzny itp. Ale nie o to przecież chodzi akwarium ma być ładne przy możliwie jak najmniejszym nakładzie pracy.
gdyż ziemia którą kupiłem była bardzo jałowa, a obornik bydlęcy był bogaty w macro i micro ( naturalne) postanowiłem więc wzbogacić mieszankę...........Poza tym gdyby to była wina obornika to na całej powierzchni akwarium by problem występował, a nie tylko w 3 miejscach......
lukasvip8 napisał(a):Ja nie czytałem książki Diany Walstad ale poczytałem ten wątek i założyłem akwa na ziemii. Co prawda początkowo miał to być HT stąd dołożyłem więcej oświetlenia ale ostatecznie zrezygnowałem z HT z powodu drogich nawozów, testów na rzecz LT W akwarium dozuje jedynie CO2 z bimbrownii raz na 3 tygodnie wymieniam zacier i wszystko rośnie bardzo szybko i zdrowo jestem w szoku. Teraz widze bezsens kupowania podłoży ADA Amazonia itp. Na zwykłej ziemii robie 2 x w tygodniu przycinke i już mnie to wnerwia powoli. Do akwarium dolewam tylko Potas i nic więcej, nie badam w ogóle parametrów wody i ich nie znam. Raz na tydzień podmieniam 18 L wody przy odmulaniu dna bo nie lubie tego syfu. Poniżej wkleje link do mojego baniaka: https://roslinyakwariowe.pl/forum/vi ... hp?t=28558 Można sie kłucić czy jest to typowy LT czy nie ale na pewno nie jest to HT, wszystko w tym akwa jest najtańsze, filtr wewnętrzny itp. Ale nie o to przecież chodzi akwarium ma być ładne przy możliwie jak najmniejszym nakładzie pracy.
Hej w jakiej ilosci podajesz potas i jak czesto? Jakie masz swiatło ??
lukasvip8 napisał(a):Ja nie czytałem książki Diany Walstad ale poczytałem ten wątek i założyłem akwa na ziemii. Co prawda początkowo miał to być HT stąd dołożyłem więcej oświetlenia ale ostatecznie zrezygnowałem z HT z powodu drogich nawozów, testów na rzecz LT W akwarium dozuje jedynie CO2 z bimbrownii raz na 3 tygodnie wymieniam zacier i wszystko rośnie bardzo szybko i zdrowo jestem w szoku. Teraz widze bezsens kupowania podłoży ADA Amazonia itp. Na zwykłej ziemii robie 2 x w tygodniu przycinke i już mnie to wnerwia powoli. Do akwarium dolewam tylko Potas i nic więcej, nie badam w ogóle parametrów wody i ich nie znam. Raz na tydzień podmieniam 18 L wody przy odmulaniu dna bo nie lubie tego syfu. Poniżej wkleje link do mojego baniaka: https://roslinyakwariowe.pl/forum/vi ... hp?t=28558 Można sie kłucić czy jest to typowy LT czy nie ale na pewno nie jest to HT, wszystko w tym akwa jest najtańsze, filtr wewnętrzny itp. Ale nie o to przecież chodzi akwarium ma być ładne przy możliwie jak najmniejszym nakładzie pracy.
malinzg zwróć uwagę na światło-2 X 18 wat przy 114 litrach netto,może być za mało,diana walstad wyraźnie zaznaczyła że jeżeli akwarium nie stoi przy oknie i nie jest oświetlone przez większą część dnia przez słońce to 0.5 wata może być za mało a u ciebie jest mniej. Nie wiem czy to jest główna przyczyna w twoim akwarium ale ja u siebie nie miałem 0.5 wata i mało która roślina mi się utrzymała w podłożu,czy to HT czy LT światło musi docierać do wszystkich części rośliny,nawet jeżeli masz żyzną glebę-to jeżeli światło oświetla roślinę nie równomiernie to zaczynają się schody. Odnośnie potasu to ja u siebie lałem K2SO4 spore ilości i nie miałem żadnego problemu tak więc według mnie potas nie jest problemem. Tym bardziej że gleby znane są ze swojej chłonności w początkowym okresie zalania i parę osób na tym forum nie raz juz mówiło że akwaria na ziemi są nadzwyczaj potaso chłonne. Zwróć uwagę w książce na toksyczny wpływ manganu i żelaza w LT-Diana Walstad bardzo dużo uwagi poświęciła właśnie manganowi i żelazie. Na razie taka wskazówka ale jeszcze coś napiszę bo to są częste problemy przy LT. A i jeszcze jedno,nie ma potrzeby rezygnowania z filtra zewnętrznego,wystarczy że wypełni się go tylko watą albo zwykłą gąbką albo całkiem usunie się wypełnienia. Wiesz co jest sporym problemem w przypadku LT? Bardzo ograniczona ilość tlenu i bardzo dużo amoniaku. Jeżeli bakterie nitryfikacyjne nie mają wystarczającej ilości tlenu, wtedy kumuluje się amoniak,azotyny itd. Tak więc jeżeli rośliny u ciebie nie fotosyntezują to masz spore podstawy do tego żeby sądzić że bakterie nitryfikacyjne zużywają więcej tlenu niż rośliny są w stanie wyprodukować i to prowadzi do podstawowych problemów z przemianami azotowymi,ja miałem właśnie taki problem dość długo.
Pozdrawiam serdecznie
Nie kombinuje zbyt dużo z Potasem -leje gotowy nawóz potasowy AQUAFLORIN POTASSIUM z firmy Tropical. Jest to tani preparat bo kosztuje max 10 zł za 100 ml. Leje go "na oko" 2 x w tygodniu po 4 ml.
Ogólnie firma Tropical ma sporo nawozów w ofercie, są zarówno nawozy łączone jak i np. samo żelazo itp. Są skuteczne, np preparat ALGIN na glony całkowicie zlikwidował mi w tydzień zielone nitki bez zaciemniania i innych ceregieli. Po tygodniu zmieniłem 50 procent wody na zwykłą odstaną kranówke i jest ok, glony nie wróciły.
Nie jestem w żadnym stopniu związany z tą firmą po prostu szukałem tanich preparatów i je znalazłem bo dla mnie akwarystyka musi kosztować jak najmniej.
PS: Światła mam ok 0,67 W/L bo początkowo miał to być HT ale zrezygnowałem na rzecz LT a przecież dodatkowych świetlówek nie wyrzuce.
pzdr
lukasvip8 napisał(a):Nie kombinuje zbyt dużo z Potasem -leje gotowy nawóz potasowy AQUAFLORIN POTASSIUM z firmy Tropical. Jest to tani preparat bo kosztuje max 10 zł za 100 ml. Leje go "na oko" 2 x w tygodniu po 4 ml. Ogólnie firma Tropical ma sporo nawozów w ofercie, są zarówno nawozy łączone jak i np. samo żelazo itp. Są skuteczne, np preparat ALGIN na glony całkowicie zlikwidował mi w tydzień zielone nitki bez zaciemniania i innych ceregieli. Po tygodniu zmieniłem 50 procent wody na zwykłą odstaną kranówke i jest ok, glony nie wróciły. Nie jestem w żadnym stopniu związany z tą firmą po prostu szukałem tanich preparatów i je znalazłem bo dla mnie akwarystyka musi kosztować jak najmniej. PS: Światła mam ok 0,67 W/L bo początkowo miał to być HT ale zrezygnowałem na rzecz LT a przecież dodatkowych świetlówek nie wyrzuce. pzdr
Ile czasu mineło juz od zlikwidowania nitek? Nie powracają? Tez mam z nimi problem i nie wiem co robic.
W tydzień od wlania Alginu nitki bezpowrotnie zniknęły a miałem takie, że mogłem je nawijać jak spaghetti. Po tygodniu zrobiłem podmiane wody i glony nie powróciły. Nic nie zaciemniałem i nie zmieniałem w akwarium. Świece od godziny 15 do 21-22 maksymalnie. Preparat nie wywarł żadnego negatywnego wpływu na akwarium. 100% skuteczności w przypadku nitek nie barwi wody.
Jenak na roślince rosnącej przy wylocie wody z filtra urosły takie małe kępki włosków i tego nie moge usunąć. Ale nie jest to widoczne i uciążłiwe.
Algin oceniam na plus, za to torfowy preparat Tetra Aqua Algu Min jest do niczego, jakaś brunatna breja trwale brudząca wode, lepiej tego nie stosować. Co do skuteczności to nie wiem bo nie mogłem znieść tak brudnej wody i zrobiłem podmiane.
Tak to juz jest kiedy stosuje się chemie do walki z glonami.Zamieniłeś sobie nitkowate zielenice na szartransje .Tych nie zwalczysz Alginem.Nie będe sie rozpisywał na temat walki z glonami ,to forum juz wypełniło temat .Dodam tylko ze chemia w tym przypadku to nie koniecznie dobre rozwiązanie .
Witam po ponad rocznej przerwie. W tym czasie zrezygnowałem z typowego LT na rzecz HT i prowadzonych metodą EI. Rezultaty są różne ale chcę powrócić do LT. I mam kilka pytań.
Czy można na start użyć roślin które rosły w akwarium z glonami Niektóre gatunki mam lekko zaatakowane glonami. Czy te glony znikną w wyniku wyjałowienia wody i rośliny sobie z nimi poradzą czy lepiej sobie darować i kupić nowe zielsko na alledrogo Kombinowałem z kocim żwirkiem i tak jechałem z dwoma akwariami przez rok. Ale efekty są takie sobie, w dodatku kocia akadama wydziela coś co przekłamuje mi wyniki testów. Poza tym to podłoże jest nie stabilne. Więc na bank wrócę do zwykłego zwirku.
Głównie chodzi mi o glony. Czy powrócą czy nie. Może ktoś kto startował swój baniak w ten sposób coś mi podpowie bo nie chcę walczyć z trzecim baniakiem tylko cieszyć się jak roślinki rosną
Temat walki z glonami jest stary jak początki akwarystyki a zasada walki z nimi jest stara jak świat organizmów czyt. roślin wodnych. Zasada walki z glonami jest banalnie prosta i poruszana na tym forum tyle razy że czasem aż się odechciewa po raz setny ją wałkować-ale spokojnie,nie piszę tego złośliwie-to jest trochę wina moderatorów. Ja bym zrobił to tak,wszystkie tematy przyklejone z każdego działu-umieścić na jednej ogólnej stronie i potraktować ją tak samo jak regulamin forum-czyli jeżeli się go nie przeczyta i nie zaakceptuje to nie ma dostępu do forum-pytania na tym forum ale nie tylko na tym,są zadawane po kilkadziesiąt razy-wystarczy spojrzeć na listę tematów-pewnym usprawiedliwieniem może być ogólnie znana specyfika forów jako elementu internetu. Tylko że to nie jest jedyne wytłumaczenie. Takie jest moje zdanie.
Setki razy było już pisane że w gruncie rzeczy nie istnieje coś takiego jak walka z glonami-takie pojęcie nie istnieje-zawsze były zawsze są i zawsze będą w formie chociażby przetrwalnikowej. Sztuka "walki z glonami" to sztuka zapewnienia odpowiedniej ilości składników pokarmowych roślinom wyższym-zasada jest banalnie prosta-jeżeli roślinie wyższej brakuje jakiegokolwiek składnika-czyt. pierwiastka,lub braki w innym elemencie np. ilość światła,barwa, to roślina zachamowuje swój wzrost i swoją ekspansję zaczynają glony. Na tym polega tajemnica glonów-one po prostu wykorzystują to co w wodzie jest a czego za razem jest za mało do prawidłowego wzrostu rośliny wyższej. JEŻELI MASZ GLONY ZNACZY ŻE COŚ LIMITUJE WZROST ROŚLIN WYŻSZYCH. To jest jedna ze złotych zasad akwarystyki. To nie jest tak że jeżeli w jednym zbiorniku na roślinach są glony to w drugim będą albo nie. To jest kwestia tego czy w tym drugim zbiorniku popełnisz ten sam błąd który popełniłeś w pierwszym. Nie ma znaczenia czy to maluch czy mercedes-jeżeli nie wlejesz paliwa do żadnego z nich to żaden nie pojedzie mimo że obydwa egzemplarze są fabrycznie nowe-marka ani doświadczenie danej firmy nie ma tu najmniejszego znaczenia. To od użytkownika zależy czy dostosuje się do zasad zalecanych przez producenta. W naszym przypadku producentem jest natura-i to ona ustaliła zasady-to forum w dużej mierze jest instrukcją obsługi-niestety jeszcze nie idealną,bo gdyby tak było to forum przestało by działać-bo wszyscy wiedzieli by wszystko. Pokarm dla roślin jest tym samym czym paliwo jest dla samochodu-jeżeli rośliny mają go za mało,wtedy i samochód rdzewieje bo jest nie używany i roślina obumiera bo w gruncie rzeczy też od tej chwili jest nie używana zgodnie ze swoim przeznaczeniem.
Ja mimo że jeszcze prowadzę LT to dość często posługuję się kluczem do oznaczania niedoborów-nie jest on doskonały o czym ogólnie wiadomo-ale w wielu przypadkach zdaje egzamin i dlatego warto do niego od czasu do czasu zajrzeć. Dzięki niemu można często z bardzo dużym prawdopodobieństwem ocenić czego brakuje roślinie Jeszcze jedna kwestia-wyjałowienie wody w akwarium-to jest nierealne-przecież chociażby podając pokarm,ciągle uzupełniasz zawartość substancji pokarmowych w niej
zawartych, a w zbiornikach LT nadwyżka pokarmu dla ryb jest zasadą-Diana Walstad jako jedną z PODSTAWOWYCH CZYLI OBOWIĄZKOWYCH zasad traktuje karmienie ryb większą ilością pokarmu niż mogą zjeść na szybko właśnie po to żeby w ten sposób wody nie wyjałowić-a to dlatego że kolejną złotą zasadą natury roślin wodnych i nie tylko wodnych jest to że odżywiają się też przez liście,co można przeczytać w artykule spidera72-tłumaczenie artukułu Clive'a Greena-który już dawno sprawdził to wzdłuż i wszerz że właśnie w zbiornikach prowadzonych metodą EI widać jak na dłoni że rośliny które są uważane za rośliny odżywiające się głównie przez korzenie,w zbiornikach EI rosną tak że nawet w przypadku jednej opisanej przez niego rośliny-nie pamiętam której-wystarczy zajrzeć do artykułu spidera72- szybkość jej wzrostu nazwał krótko zwięźle i na temat - Brutalny Pozdrawiam serdecznie
hehhhhhhhh..... i tu można zacząć znowu o EI. Ja twierdzę że ta metoda sprawdza się u mnie ale chcę znowu spróbować z LT. Poprzednio tego typu akwarium wyglądało na sterylne. Zero glonów a rośliny pięknie rosły. Oczywiście miałem 0,6w/l więc więcej niż zaleca Diana ale podawałem CO2 i potas do wody. Tylko teraz mam akwarium z sinicami i wkurza mnie to. Niby wszystko powinno być OK. ale gdyby to było takie łatwe to nie pisałbym teraz tego postu. Próbowałem w późniejszym czasie podobnie startować baniaki ale efekt już był inny. Zbiorniki zaglonione a rośliny ledwo rosły. I bądź tu mądry
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1018 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej