vasteq napisał(a):nie dalej jak w mijającym tygodniu ktoś tutaj, albo na holenderskim pisał o awarii redzia i zagazowaniu obsady i martwił sie czy ryby przeżyją
W takich wypadkach wystarczy kupić elektrozawór i ph-metr z sondą ph. Wtedy nie będzie miało znaczenia jak mocno rozkręcisz CO2 bo przy określonym przez ciebie ph na komputerze poprostu odetnie Ci Co2 i niczego nie zagazujesz. A od tego jak mocno będziesz podawał CO2 będzie zależeć tylko to jak często będzie się załączał elektrozawór.
Ja tak mam i od czasu jak mam kompa nic nie robię z gazem, i mam gdzieś ile bąbelek. na kompie ustawiony alarm i jak się butla skończy to od razu będę wiedział,druga na wymianę czeka. Żadnych skoków ph, ustawione od 6,67-6,70 i nie wychodzi po za ten próg, czy to noc czy dzień czy tam pełnia. No ale trzeba zainwestować.