Hultaj napisał(a):Hanna nie posiada w swojej ofercie testera jednoparametrowego NO3 do wody słodkiej
Hanna jak najbardziej posiada tester jednopomiarowy NO3,natomiast nie posiada "kieszonkowego" fotometru NO3 ,jak w przypadku testu kieszonkowego na fosforany HI-713

Taki fotometr kurzy mi sie z 10lat,jeden czy drugi,platformowke mialem i sprzedalem.
BATERIA napisał(a): Bez większego znaczenia czy mamy 5ppm NO3 czy 8ppm, ważne żeby trzymać odpowiednie proporcje do PO4 i reszty.
Bardzo bym Cie prosil,bys mi powiedzial,jakie to sa odpowiednie proporcje PO4 do reszty,np. do NO3.Jakie sa odpowiednie?
Podpowiem Ci ze przykladowo stara seria ADY miala stosunek NO3-PO4 2-1 ,APT rowniez ma podobny,Mariana testy to chyba 10-1,inne to moze 5-1 lub 16-1.To z nawozow,teraz skad twoja swiadomosc ile roslina w sobie ma przykladowo N czy P ?
Teraz czesto ludzie, nie wiem z kad sobie to ubzdurali,ale juz mniejsza o to. mierza przykladowo PO4 z podloza,gdzie ta wartosc z wiadomych wzgledow bedzie/moze byc wyzsza.Natomiast jesli chociaz troche zadali by sobie trudu i troche poczytali,to doszli by do wniosku/wiedzy,ze wiekszosc fosforu znajdyje sie w granulce podlaza( jesli mowimy o aktywnym podlozu)z kad korzen "wlepiony w granulat,czerpie pozywienie"
Odnosnie mierzenia testami czy tez fotometrem juz sie nieraz wypowiadalem i kazdy robi jak uwaza.
Jest to kompletnie zbyteczny wydatek pieniedzy,do tego mierzenie NO3 jest obarczony duzym bledem.
ze wzgedu na zaklocenia roznych anionow w przypadku tych zwiazkow.
Tabela rozpuszczalnosci
https://chemistry.stackexchange.com/que ... -if-so-whyMozna sobie w bardzo latwy sposob ocenic poziom azotu,dodajac np. dodajac 1-2 sztuki
limnobium czy pisti i niech sobie plywa,mozna ocenic po dolnych lisciach problemy z makro jesli takie wystapia.Czesto w laboratorium mozna spotakac karte opracowana w Japoni dla azotu.

- six_panel_lcc.jpg (97.17 KiB) Przeglądane 3693 razy
Poczytaj sobie troche prasy zachodniej,a sporo sie dowiesz na temat testow,czasem od ludzi pracujacych na dzale Chemi np. na U.w Oxfordzie .
Pewnie od 20 lat kiedy zaczalem przegladac rozne fora zachodnie,to poraz kolejny stwierdzam,ze w Polsce ludzie sa mistrzami swiata w testowaniu wody w zbiornikach roslinnych,zaden inny kraj nie testuje i nie prowadzi zbiornikow na podstawie testow jak w Polsce.
Bardzo czesto ludzie nie chca korzystac z doswiadczenia innych i wydaja nie potrzebnie pieniadze na testy,A sa to w przypadku prowadzenia zbiornika roslinnego nie potrzebnie wydane pieniadze.Kiedy z doswiadczeniem i nabyta wiedza w tym aspekcie po latach stwierdza,ze byl to kompletnie nie przydatny wydatek.Problem polega jednak na tym ze czesc osob nie chce korzystac z wiedzy,a druga to ludzie ktorzy po przez wspolprace z danym podmiotem trafiaja w podswiadomosc danej osoby.
Twoje pieniadze,Twoj wybor.
Pozdrawiam