Witam. powtarzam post tylko w innym dziale majac nadzieje ze mi pomożecie.
Otóż jak to jest z tymi glonami i swiatlem.
Jedni pisza
, żeby rosly rosliny to potrzeba dużo swiatla, inni żeby nie rosly glony to trzeba zmniejszyć swiatlo itd. Może konkretnie opisze wam mój problem.
Mam 112.
Świece trzema tubami retrofit.
Stosuje bimbrownie.
Raczej dobra
filtracja, bo ynimax 250.
Parametry wody na obecna chwile to .
No3 -6.
Po4 -0.5. K - 12. ph -7 . Kh - 7. Fe -0,3.
Parametry chyba dobre.
Rosliny rosna jak głupie
, ale problem w tym
, ze z nimi glony.
Nie wiem, czy to jakiś zielenice
, czy sinice...wszystko takie podobne.
Można powiedzieć
, ze zaczyna się od zielonego pylu
, który przeradza się w nitki.
Roślin chyba mam sporo... akwarium dojrzale no2 -0 nh3- 0. Czy może zmniejszyć oświetlenie, a może zmniejszyć nawożenie?
Czy rosliny nie ucierpia?