To będzie post, który może mi zaszkodzić, ponieważ sam produkuję nawozy akwarystyczne, ale:
W przypadku takich domoróbek to nie mozna oczekiwać rezultatów bardzo dobrych, więc jeśli jest 10 bardzo podobnych nawozów na allegro to najważniejsza jest cena, a tu już jest pole do popisu.
Generalnie im taniej tym dostaje się gorszy towar, sam produkuje to wiem:)
W przeliczeniu załatwiając bardzo dobre chellaty fe zapłacilibyśmy tyle co nawóz cały + marża. Dlatego stosuje się zamiast chellatów FeSO4, pozatym kupuje się najtańszą chemię, ponieważ jeśli kupimy choćby z 20 kg MgSO4 to i tak koszty są duże w porównaniu do:
- firm, które mają już swoją renomę na rynku i produkują bardzo dużo, dlatego "surowce" są o wiele tańsze i można wtedy zastosować najlepsze, najczystsze związki
Nie sądzę także, aby każdy nawóz miał własną recepturę, ponieważ mało kto ma kilkanaście zbiorników pokazanych na aukcji, a jeśli juz ma coś, to kto wie czym było to nawożone. Generalnie na rynku jest TMG, PMDD, i symfonia.
Nie miejmy więc wątpliwości, PG Pro, sera, aquael itp. będą o wiele skuteczniejsze od większości allegrowych domowych kombinowań.
Wg mnie nawozy takie mogą być dobre jak chce się małym nakładem podreperować małowymagające rośliny w baniaku z oświetleniem standardowym.
Przy wartościach powyżej 0,5W/l to już loteria:)
I jeszcze jedno:)
W przypadku nawozów sypkich jest jeszcze 1 duży problem, a mianowicie najczęściej się kupuje z 15 związków i miesza się je (proszek) po czym dzieli na małe porcje po kilkadziesiąt gram.
Problem jest w tym, że wsypują do np 5 l wiadra wszystko, mieszają i myślą, że w każdym woreczku będzie tyle samo % związków.
Np. wg PMDD na 100g nawozu w proszku powinno się dać 0,002g kobaltu co jest niemożliwe do zmierzenia, albo 0,05 g miedzi i tu jest wesoło, ponieważ taka ilość to jest około 1 "pyłek" związku:), po czym dodany do 100g nawozu i załóżmy podzieleniu go na 10g to tylko w 1 nawozie znajdzie się on i będzie go 10 krotnie WIĘCEJ!!!
Dodajmy później takie coś z miedzią x 100 do krewetek.
Nie ma sensu kupować bo ktoś na siłę chce wepchnąć tam jakiś pierwiastek, żeby tego było więcej od konkurencji.
Problem w płynach może być tylko z prawidłowym zważeniem.
Przy dużych firmach jeśli na 1 hektolitr wsypie się np. 3 gramy kobaltu to będzie to dokładne.
To chyba tyle, wybór należy do was.
W tym poście nie chciałem nikogo obrazić, tylko przedstawić prawdę o cudownych nawozach (niektórych oczywiście)
Btw. ostatnio zacząłem rozmawiać z moimi klientami od roślin, i prawie każdy, kogo spotkałem kupił jakiś domowy nawóz na allegro i tylko ci, którzy mają niewymagające rośliny sobie je chwalą, za cenę oczywiście, bo nie każdy moze-chce wydać z 80zł na dobre nawozy.
Pozdrawiam, a wnioski wyciągnijcie sami:)
file - phl7