Od dzisiaj zaczynam zabawe z nawozami. Narazie testuję u siebie bio-florin w dawkach 0,5 ml na dzień.
Podaję Co2, narazie z bimbrowni, ale przekonuję się już, że bez butli nie da rady.
Wczoraj wieczorem postraszyły mnie długie nitki. Naszczęście rano zniknęly, a
krewetki powoli oczyszczają mikrozorium, więc mam nadzieję, że glony mam z głowy.
Proszę o kolejne opinie. Wiem, ze fotka nie jest mistrzowska, ale widać chyba na tyle, żeby powiedzieć, czy akwa jest nawet nawet czy totalnie do kitu

Zniosę najgorszą krytykę byle by była konstruktywna.