witam
Przyczyna duzej liczby bąbelków z filtra jest inna. W wodzie dobrze przesyconej tlenem, nawet wtedy gdy rosliny babluja bardzo słabo i tak poziom tlenu znajduje sie w okolicach punktu maxymalnego mozliwego nasycenia dla danej temperatury i ciśnienia. czyli zawartoś tlenu oscyluje w okolicach 100%. Ikosc tlenu jaki moze sie rozpuścić w wodzie zalezy głownie od temperatury, a w mniejszym stopniu od cisnienia atmosferycznego i stopnia zasolenia...zwracam jednak uwage na zaleznosc: ilosc tlenu-ciśnienie, im wyzsze cisnienie tym wiecej tlenu "miesci" sie w wodzie. Pompka, przed turbinką ma strone "ssacą" czyli o zauważalnie obnizonym cisnieniu, tam wplywa woda o zawartosci 100% O2.. a ze mniejsze cisnienie to mniej tlenu jaki moze sie "zmiescic" wiec tam nastepuje wydzielenie nadwyzki... i masz swój "nieuzasadniony" wysyp babli na wylocie pompy:)
...w moim baniaku sprawdzałem zawartosć tlenu dokładnym tlenomierzem i przy nawet niezbyt intensywnym bablowaniu roslin, zmierzony poziom nasycenia tlenem wachał sie miedzy 117 a 120% ....pompka zamienia sie wtedy w napowietrzacz
na marginesie warto sie zastanowić nad inna kwestią...czy takie bablowanie nie jest korzystne...powoduje "odwianie" z wody innych gazów, i jednoczesnie usuwa z wody CO2....mniej CO2 to mniej intensywne wydzielanie tlenu...a wiec stopien nasycenia O2 spada ... spada tempo fotosyntezy i tempo wydzielania tlenu przez rosliny, stopien nasycenia O2 spada...ustaje bablowanie z pompki....zmniejsza sie przewietrzanie i zwiazane z nim usuwanie CO2, wiec jego znowu poziom rosnie, fotosynteza nabiera tempa... wzrasta stopien natlenienia i koło sie zamyka:) czyzby miała tu miejsce swoista samoregulacja?
Pozdrawiam
PS
stawianie na denitryfikacje, choc swiadczy o logicznym wyciaganiu wniosków, niestety jest błedne, problem lezy w praktycznej skali zjawiska... ten proces znam od strony codziennej praktyki zawodowej, nie bede wnikał zeby nie przynudzać, ale wierz mi na słowo ze to nie ta przyczyna...zeby zachodziła tak intensywnie by powodowała zauważalne bablowanie w pompce, musiały by zajśc warunki NIEMOZLIWE do spełnienia w akwarium.
ok 2 gramy biomasy bakteri (2 gramy w stanie po wysuszeniu) co odpowiada ok 200ml niemal gęstej cieczy, pozostawione na ok 3 godziny w litrze wody o zawartosci ok 40 mg/l NO3, wytwarza po tym czasie wskutek zachodzaczej denitryfikacji, ilosc wyrażnie widocznych babelków N2 uwiezionych w tej masie która, oceniajac wzrokowo, wystarczyła by na max 1-2 sekundy "bablowania" z pompki...wiec jak mówiłem nie ta skala.