Koncze... Wykonczyly mnie glony, co tydzien szorowanie szyb i wyciagenie tych nitkowatych to bylo ponad moje sily, nic na nie nie dzialalo, zadne fosfory, wegle, no3 i inne. Po prostu juz mialem dosc, do tego rosliny tez zdyhaly czaem nie.... Na szczescie ryby caly czas zdrowe byly, chociaz gupiki przestaly sie mnozyc z jakiegos powodu, od pol roku zero nowych.
Mieszkam w centrum w kamienicy... Ale udalo sie jakos to wymyc wylewajace wlasnie bokiem, doczyszcze i moze sie uda za jakis grosz sprzedac... Ale ilosc kasy jaka na to poszla to masakra. No nic, przygoda byla
