Witam.
Kupilem w sklepie zoologicznym korzenie, ale byly za duze i przeciolem je.
Teraz czuc zywice. Nie widac aby ciekla, ale ja czuc.
Jakis czas lezaly w wodzie filtrowanej w sklepie, ale jak dlugo nie wiem.
Rozumiem, ze sa one juz do wyrzucenia i nie nadaja sie do akwarium.
Ja bym się nie przejmował i wrzucił to do akwarium. To ze czuć zapach o niczym nie świadczy. Notorycznie łamię wszelkie "przykazania" dotyczące preparowania korzeni itp. (używam nawet korzeni sosnowych) i jak do tej pory wszystko jest OK
zupelnie zgadzam sie z RedBaron`em, ja tez regularnie lamie zasady - nigdy nie preparuje ich, nawet sola ani nie traktuje wrzatkiem, ostatnio czesto stosuje korzenie olchowe z torfowiska poprostu plucze i do akwa ...
No to ide po pile i przytne wiśnie A tak na poważnie to ja np. ucinałem korzenie z wyrwanych pnii sosnowych w górach. Takie korzenie tylko wyczyściłem z gliny i pomoczyłem tydzień w wodzie- słoneczko zrobiło swoje Nie pachną zbyt ładnie ale nie widze negatywnego wpływu- ryby, krewetki i rośliny żyją
"idziemy dalej by być bliżej..."
Ostatnio edytowano 16 sty 2006, 16:06 przez koplek, łącznie edytowano 1 raz
Nie przejmuj sie tym ,jak obrabiam korzenie (dębowe)wyciagnięte ze stawu to śmierdzi samym szlamem i też jakby żywicą. Miałem kiedyś korzeń sosnowy(ze spalonego lasu) mało że nic się nie stało.To po 2 latach glonojady tak go wycheblowały że wyglądał jak "łapa potwora".
Jako skromny sprzedawca korzeni z tzw sosny bagiennej (a sprzedałem tego naprawdę sporo) całkowicie potwierdzam zdanie Marcina, że akwa mity w stosunku do korzeni z drzew iglastych należy traktować z pewną dozą pobłażania. Oczywiście zawsze trafi sie jakiś wyjątek który potwierdzi regułę lecz wśród osób które kupiły umnie korzenie nie spotkałem się z reklamacjami.
PS w przeciągu tygodnia ruszam z kolejną partią korzeni, niektóre naprawdę topowe:)
Mam kilka korzeni od Kenzo i potwierdzam - sa super! Korzenie te leżały szmat czasu w torfie i wcale nie czuć ich żywicą. Inna sprawa to korzeń drzewa iglastego nie zakonserwowany w torfowisku. Kupiłam taki u Latosa w Wa-wie - piękny, oryginalny korzeń, ślicznie pachnący sośniną. Leżał w akwa 2 miesiące i choć nic złego (chyba) nie czynił zwierzętom, to bez przerwy pokrywał się miejscami białym nalotem pleśni. Szorowanie sola i gotowanie nic nie dało. Przy gotowaniu na potęgę wypuszczał żywicę. Teraz zdobi szafę - suchy
Janosik napisał(a):Czołem ! Właśnie kupiłem piękny korzeń ale strasznie brudzi wodę. Co robić ? Wogóle to proszę o informację jak preparuje się korzenie. Pozdrawiam. Janosik
Czołem!
Dzięki Diki za pouczającą pomoc.Akurat to udało mi się wcześnie znaleźć.
Niestety mnie chodzi o konkretny przepis ponieważ jedni mówią,że tylko moczą a inni,że gotują albo w jakiejś soli albo nie.Nikt nie pisze ile tej soli,jak długo gotuje i czy póżniej jeszcze płucze.
Jest wiele pytań z tym związanych na które tylko Wy doświadczeni wyjadacze akwarystyczni możecie odpowiedzieć.
Myślę ,że to jest ważny i cały czas aktualny problem. Podajcie receptę jak dobrze przygotować kupiony korzeń tak aby nie koloryzował wody nie wprowadził zamieszania do akwarium.
Przy okazji zapytam także jak radzicie sobie z tłem w akwarium (tapeta).
Co zrobic aby dokładnie przylegała do tylnej ściany akwarium tak aby nie było plam.
Słyszałem,że niektórzy wykorzystują do tego celu olej jadalny i na nim układaja tapetę.
Natomiast znajomy szklarz,który od lat wytwarza akwaria przestrzega przed tym sposobem gdyż olej wchodzi w reakcję z silikonem i grozi to rozszczelnieniem zbiornika.
Janosik napisał(a):Czołem! Dzięki Diki za pouczającą pomoc.Akurat to udało mi się wcześnie znaleźć. Niestety mnie chodzi o konkretny przepis ponieważ jedni mówią,że tylko moczą a inni,że gotują albo w jakiejś soli albo nie.Nikt nie pisze ile tej soli,jak długo gotuje i czy póżniej jeszcze płucze.
Zapomniałem, że przenosiny forum spowodowały czystkę w forum ogólnym, na którym najczęściej poruszano temat korzeni. Mam w akwarium 1 korzeń który nie wygląda na pozostałość z torfowiska. Gotowałem go około godziny z dodatkiem 1 łyżki soli na 5 litrów wody. Po tym zabiegu nie barwi i nie gnije. Ale nie jestem w stanie stwierdzić co to za korzeń. W komfortowej sytuacji znajdują się mieszkańcy wybrzeża - zwłaszcza w okresie sztormów - wystarczy przejażdżka na plażę. Spotkałem się już z historiami o korzeniach brzydko gnijących i porośniętych kożuchami pleśni mimo takich zabiegów jak moje, ale nie jestem w stanie stwierdzić jakie były tego przyczyny. Jeszcze tylko jedna uwaga - nikt nie gotuje naprawdę dużych korzeni - nie mieszczą sie nawet do największych kotłów.
FRANUS w Nawożenie· Odpowiedzi: 4 · Wyświetlenia: 1473
witam mam korzeń w akwarium dość duży i mam problem mam go od dwóch tygodni i zaczoł strasznie pleśnieć co zrobić a podobno profesjonalnie był namaczany jest jakiś sposób zeby usunąc ta pleśń...
Statystyki
Ten temat przegląda 293 użytkowników w tym 0 zalogowanych
Najwięcej użytkowników online (52433) było 12 sie 2026
• Liczba postów: 571009
• Liczba wątków: 48808
• Użytkownicy: 36936
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 293 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej