|
|
Patent na ograniczenie rozrostu nurzańca?
Biologia roślin i problemy z konkretnymi gatunkami roślin.
Posty: 57·Na forum od: 19 mar 2006, 18:47
Macie jakiś patent na ograniczenie rozrostu nurzańca? Kiedyś posadziłem na tylnim planie w obciętej plastikowej butelce, ale i tak z czasem nowe pędy z niej wyszły...
-
farello
●
- Ranga: Poznaje temat
- Posty: 57
- Dołączył: 19 mar 2006, 18:47
Posty: 230·Na forum od: 21 paź 2004, 18:39
Cześć, proste to nie jest. Posadzisz w pojemniku - estetyka siada jak i potrafi odnoga przejść i przez tą barierę... Ja co tydzień w obszarze w którym chciałem utrzymać nurzańca brałem nóż i kroiłem podłoże na granicy obszaru w którym chciałem mieć nurzańca, następnie chwytałem odcięte odnogi i ciągnąłem jak sznurek wyjmując aż do najmniejszej rośliny na końcu kłącza... pozdrawiam
-

arkkab
●
- Ranga: Zainteresowany tematem
- Posty: 230
- Dołączył: 21 paź 2004, 18:39
- Miasto: Piaseczno
Posty: 57·Na forum od: 19 mar 2006, 18:47
Jest to jakieś rozwiązanie. Ale przy aktywnym podłożu lub substracie pod podłożem średnio to się sprawdzi...
-
farello
●
- Ranga: Poznaje temat
- Posty: 57
- Dołączył: 19 mar 2006, 18:47
Polecamy zakupy w sklepie forumowym
Posty: 230·Na forum od: 21 paź 2004, 18:39
wiesz ja tą metodę robiłem i w amazonii i w akwarium na bazie ziemi ogrodowej przysypanej bazaltem. Oczywiście nóż jakiś gorszy i nie długi - chodzi o to aby przeciąć kłącza które przekraczają granicę, a kłącza przynajmniej u mnie rzadko były głęboko raczej na wierzchu...
-

arkkab
●
- Ranga: Zainteresowany tematem
- Posty: 230
- Dołączył: 21 paź 2004, 18:39
- Miasto: Piaseczno
Posty: 57·Na forum od: 19 mar 2006, 18:47
Całkowicie to rozumiem, chodzi mi bardziej o to, czy za bardzo nie wzruszasz podłoża przy tej operacji i czy za dużo granulatu nie wyciągasz, który przyczepia się do korzeni.
-
farello
●
- Ranga: Poznaje temat
- Posty: 57
- Dołączył: 19 mar 2006, 18:47
Posty: 230·Na forum od: 21 paź 2004, 18:39
u mnie jak to robiłem regularnie to młode rośliny nie zdążyły się ukorzenić i dzięki temu nie robił się syf przy ich wyciąganiu. No i nóż też cieniutki aby dobrze przecinał i też jak najmniej wzruszał podłoże. Trochę zabawy było a u mnie nurzaniec wręcz wyskakiwał ze zbiornika i przy kolejnych restartach już go nie uwzględniałem:)
-

arkkab
●
- Ranga: Zainteresowany tematem
- Posty: 230
- Dołączył: 21 paź 2004, 18:39
- Miasto: Piaseczno
Powiązane tematy
Witam serdecznie,
na wstępie przywitam się, ponieważ nigdy nic nie pisałem tutaj jeszcze, więc wiam wszystkich forumowiczów, mam na imię Grzesiek. W tej chwili posiadam jedno akwarium 63L ogólne jedna...
|
|