Aranżacja pomimo doskonałego warsztatu i perfekcyjnemu wykonaniu jest przede wszystkim oryginalna, pomysł na "grzybki" jak dla mnie niespotykany. Nigdy czegoś takiego jeszcze nikt nie zrobił. A w tej branży coraz trudniej wymyśleć coś czego jeszcze nie było. Wszystkie prace z prezentowanych miejsc od 127 wzwyż cechuje doskonały warsztat, dbałość o detale jednak jeżeli przyjąć kryterium oryginalności to tych już tak dużo nie ma. Poza tym udane użycie perspektywy, "grzyby" na pierwszym planie wielkie a te kolejne coraz mniejsze, dzięki czemu uzyskiwany jest efekt większej głębi.
Żeby wrzucić łyżkę dziegciu do tej opinii to moim zdaniem różnica pomiędzy tą pracą a zeszłoroczną Grzegorza polega na tym, że ta zeszłoroczna wywoływała jeszcze dodatkowo efekt "wow" czego tej brakuje.
Swoją drogą chętnie bym posłuchał jak autor przygotowuje się do tworzenia nowej aranżacji, jakich technik używa i jak układa te wszystkie kamole żeby nie runęły.