Postaram się wyprowadzić Cię z glonów. Ale czytaj dokładnie i stosuj cierpliwie.
Glony w początkowej fazie może będą nawet większe… ale niekoniecznie.
Stosowałem już to w trzech akwariach, może to nie dużo ale zawsze zadziałało.
I tak na początku powiem, nie uważam się za wielkiego znawcę, chcę opisać to co naprawdę zadziałało.
1.Dążenie do stabilizacji to podstawa! Przy walce z glonami absolutnie nie można mieć co chwila nowych pomysłów czy nieuzasadnionego działania. Nie można ot tak sobie pozwolić na natychmiastowe wlewanie czegoś bo gdzieś coś przeczytaliśmy albo na nieprzemyślane nawożenie które rozchwieje całą równowagę akwarium. Nie można robić czegoś pod wpływem impulsu czy kolejnych rad.
Dotyczy to przesadzania roślin, wlewania różnistych dziwnych cieczy (cudowne środki na glony), wlewania nawozów, podmian wody, dosłownie wszystkiego. Cokolwiek robimy to powoli, z głową, starając się to przemyśleć i czekając na reakcję zbiornika.
Czym mniej ingerujesz tym lepiej, przyroda naprawdę sama często sobie radzi. Mamy tylko jej pomóc.
2.Niestosowanie tego pierwszego punktu powoduje nieużyteczność następnych.
3.Dążąc do stabilizacji podmieniamy regularnie raz w tygodniu maksymalnie do ¼ pojemności akwarium. Tu pytanie czym podmieniasz? Kranówka, RO z kranówką?
Na samym początku będzie potrzebna jednak wymiana dwa razy w pierwszym tygodniu. Tak po 40 do 50% bo nie wiem co tam masz nalane. Raczej wiem, za dużo wszystkiego. Oryginalne linie nawozowe nie polecają tak wysokich stężeń, zwłaszcza że masz nie za twardą wodę jak czytałem. Masz stałe GH10 i KH 6?
Po za tym jak napiszę niżej to na początku mniej nawozimy więc nie musimy wylewać tych nawozów wraz z podmienianą wodą. 25% tygodniowo wystarczy przy zrównoważonym nawożeniu. Te rzeczy czyli podmiana i nawożenie są ze sobą powiązane.
4.Nawożenie. To najtrudniejsze i tu propozycji było dużo, i szczerze prawie wszystkie są OK.
A to dlatego że w różnych akwariach, warunkach i czasie działają dobrze. Ale ty potrzebujesz na początek czegoś uniwersalnego co zadziała u ciebie i w większości akwariów a nie jest kopią z czyjegoś konkretnego akwarium. Później dostosujesz nawożenie pod swój zbiornik.
Podstawa: Zadbajmy o zdrowy wzrost roślin. Roślinki muszą się odżywiać, nie można czegokolwiek przestać lać. Czy to makro czy mikro. Przy braku składników
pokarmowych nie tylko zatrzymamy wzrost ale spowodujemy że starsze liście będą obumierać i pożywka dla glonów gotowa.
Nie słuchaj propozycji że przy glonach nie wolno lać mikro albo czegoś tam, to duży błąd.
Zwłaszcza przy tak dużym świetle które masz zielsko szybko jest stymulowane do wzrostu i wypuszczania nowych pędów i tu mikro jest niezbędne. Nie ma mikro, nie ma wzrostu nowych liści, brak makro - starsze liście obumierają i bum glony, to dlatego właśnie na nich rosną. Często dla naszego oka taki liść wygląda zdrowo ale tak naprawdę w środku składniki tego liścia są już transportowane do stożka wzrostu bo ten nie miał ich jak wziąć z wody.
Lać tylko ile?
Nie za dużo, to na samym początku jest bardzo waże. Nie za dużo aby nie powodować nadmiarów i zarazem blokady wchłaniania niektórych składników. Może pomyślisz że to trochę na przeciwko EI. Ale tylko pozornie. W metodzie EI nie chodzi o to żeby było wszystkich nawozów za dużo ale zawsze w ilości wystarczających dla wzrostu. Ot i to wszystko!
Wielu myli to z tym że trzeba mieć dużo NO3 np. 20 albo 30ppm, PO4 dużo tak 2 lub 3 ppm, a potasu najlepiej bez ograniczeń najlepiej powyżej 20 ppm . To właśnie ten błąd i dlatego EI niektórym nie wychodzi. Wcale za dużo nie potrzeba a odpowiednio.
Nawozimy regularnie dawkami jednodniowymi.
Dopiero po wygranej walce z glonami i rozpędzonym zbiorniku można sobie pozwolić na większe dawki w odstępach 2 lub 3 dniowych.
Ile to więc odpowiednio?
Makro Azotany. Musisz wyczuć ile zielsko w tygodniu zjada. Lepiej dodawać mniej niż za dużo, dawka maksymalna dzienna na początek to 2 ppm. Dąż do tego aby NO3 było ok 10ppm obojętnie kiedy zmierzone. Zbiornik da się prowadzić nawet przy 5 ale nie polecam na początek. Jak będzie 20ppm to nie panikuj, nie podmieniaj wody i nie szalej.Dodaj Fosforu i NO3 powinno spadać. Ile dodać fosforu? Maksymalnie jednorazowo 0,2 do 0,25. Nigdy więcej.Podasz go 3 razy w tygodniu co ci powinno dać tygodniowo 0,6 do 0,75 ppm. Nie przekraczaj tego i będzie dobrze. Nie musisz testować choć jak chcesz to sobie testuj.
Wiem wiem podłoże chłonie itd. Rób tak jak byś o tym nie wiedział .Rośliny również bardzo szybko potrafią wyłapywać i zjadać fosfor, zastanawiam się zawsze co szybciej, podłoże czy rośliny. Lej max 0,75 na tydzień i nie przelej. Ja leję w połowie dnia świecenia kiedy roślinki maksymalnie pobierają składniki pokarmowe.
Potas? Zależy ile masz w firmowych nawozach. Ale przestań lać tak dużo!
Ja dolewam sporadycznie, staram się wcześniej wypatrzyć niedobory na starszych dużych liściach które i tak idą do wycinki. Z reguły prawie wystarcza mi tyle co jest w firmowym nawozie. Nie musisz przekraczać 10-15 ppm na tydzień, choć tu są różne szkoły.Na początek trzymaj się dolnej granicym
U mnie zadziałało zaprzestanie wlewania ogromnych ilości makro z potasem włącznie. Oczywiście dotyczy to miękkiej wody do twardej lejemy więcej makro ale o tym innym razem.
Mikro?Podajemy codziennie po zgaszeniu światła. Dawka producenta prawie zawsze jest nieodpowiednia. Zacznij od połowy dawki w pierwszym tygodniu, do pełnej w drugim.W trzecim zwiększ. W czwartym tygodniu równierz zwiększ. Aż do uzyskania solidnego pyłu na szybie. Wyszyść szybę i wróć do poprzedniej ostatniej dawki.Nieraz okazuje się że jest to trzykrotna dawka producenta która jeszcze nie powoduje pyłu.
Mniejszy lub większy pył będzie się pojawiał już w pierwszym lub drugim tygodniu. Nie jest to oznaka że trzeba zmniejszyć mikro a to że jeszcze rośliny się nie rozpędziły z metabolizmem i nie potrafią wszystkiego przyjąć. Czyścimy szybę regularnie i dalej sami ustalamy dawkę mikro. Tu nie ma gotowego rozwiązania. Dajemy tyle ile rośliny są w stanie wchłonąć, to zależy od kondycji roślin i też ich ilości. A naprawdę mogą wchłonąć dużo. U mnie po początkowym przestoju pojawiał się pył, ale nie przestałem nawozić mikro. Potem nagle pył przestał się pojawiać a ja jeszcze dużo zwiększyłem dawkę. Wielu powie: masz pył to zmniejsz mikro.
Ale pamiętaj żeby jakiekolwiek zmiany w roślinach zauważyć to potrzeba aż dwóch tygodni. I to zwłaszcza na roślinach słabych i zaglonionych. Mikro to taka sama podstawa wzrostu roślin jak makro nie ma tutaj podziału na to co ważniejsze.
Oczywiście potrzeba tu też rozsądku. Nie lejemy raczej więcej niż 0,4 - 0,5 ppm żelaza które pochodzi z mikro na tydzień bez potrzeby czy powodu. Choć ja przekraczałem to często i to bez najmniejszej inwazji glonów. Jaki miałem powód? Wymagające rośliny albo rozpędzony metabolizm HT.
Nie zapomnę jakie było zdziwienie kolegi kiedy powiedziałem aby zwiększył mikro przy obecności glonów. Roślinki ruszyły, wypuściły nowe listki a glony wcale nie zaczęły szybciej rosnąć. Powoli ustępowały.
Ale to nie koniec walki.
Pisać dalej? Jest jeszcze kilka kroków ale masz wystarczająco już teraz na pierwsze dwa tygodnie. Tak jak pisałem powoli nie za szybko.