Obserwuję objawy niedoboru - prawdopodobnie żelaza.
Ludwigia ma jasne liście na czubkach, lekko zniekształcone(pofalowane i powykręcane). Wywłóczniki(czerwoy i zielony) są blade.
Nadwódka wielonasienna im bliżej światła tym bardziej zaczerwienione szczyty.
Stosuję podrabiane TMG +k2so4 +mgso4 czasami k2hpo4 i kno
NO3- 20 mg/l
po4- 1ppm
ph- 7
gh- 13 testy raczej sprawne
kh- 8
dozuję co2
Ostatnio dodałem chelat fe firmy prolab(stabilny ponoć do ph 9) w małych ilościach i nic dopiero 2 ml(odnierzone strzykawką)wsypane jednorazowo pomogło.
Wywłuczniki zaczęły nabierać koloru i rosnąś.Nawet nadwódka zazieleniła sie na czubkach.
Po tygodniu rośliny znów zaczęły powracać do poprzedniego wyglądu, dozowanie fe nie daje żadnego fektu nawet w dużych ilościach.
PrObowałem podmian wody nawet 50 %. Test rataja wskazuje nadmiar fe.
Nie wiem o co chodzi
może tesy wskazuje też żelazo nieczynne a te zchelatowane odrazu się rozpada, tylko dlaczego wcześniej zadziałało, a może po dodaniu chelatu zchelatowany został inny pierwiastek
który józ został zóżyty?
Wcześniej podobna sytuacja wystąpiła po dodaniu tropical aqua plant z azotem i fosforem ale te pierwiastki u mnie są a gdy kiedyś próbowałem te objawy usunąć mikrovitem fe to nie działo się wogóle nic.
bardzo bardzo proszę o poradę.