Witam,
niestety wczoraj rano przez przypadek wpadła mi do zbiornika butelka EC, jakieś 70ml dostało się do zbiornika 72l
Po powrocie z pracy, cala obsada wyglądała na martwa, ale póki co, okazało się, ze tylko jeden kirysek zszedł z tego świata, drugi się niestety tez szykuje. Reszta dziwnie spokojnie, w bezruchu siedziała na dnie, po podmianie trochę się ożywiły.
Krewetki w nocy buszowały jak zwykle.
Problem jest taki, ze EC wybiło mi chyba wszystkie bakterie nitryfikacyjne. Woda zaczęła podśmierdywać, jak podczas dojrzewania.
Po wczorajszej podmianie - czystego 8l z RO, plus 2l kranowitu (nie chciałem lać więcej, chociaż to może błąd), rano NO2 śladowo w granicach 0, NO3 50mg/l (testy paskowe), twardości w normie.
Co można jeszcze zrobić, żeby pozbyć się nadmiaru świństwa? Jak długo się EC rozpada/rozkłada? Moze jakąś chemia można EC zneutralizować? Jakiś bakterii użyć? Dzisiaj będzie kolejna podmiana z RO - mineralizować ją czy czyste RO?
Z góry dzięki za rady (Opis zbiornika w linku z podpisu)