Witam.
Otóż 3 dni temu postanowiłem zacząć już nawożenie żelazem. Okazało się że mój nawóz EasyLife jest popsuty... z tego co pamiętam nawóz był ciemno zielony i klarowny, a mój mlecznie zielony mętny. Do tego zapach popsutego mięsa. Strasznie się wkurzyłem bo w butelce miałem jeszcze jakieś 230ml...wylałem go do zlewu. Na dnie był brązowy osad, pachnący mocno metalicznie ( w końcu to żelazo).
Pomyślałem że to przypadek bo reszta nawozów kupionych i otwartych w tym samym czasie pachnie i wygląda normalnie.
Dzisiaj sięgam po Kalium-Potassium i to samo... Co prawda nawóz wciąż przezroczysty klarowny, ale zapach zgniłego mięsa a na dnie jakiś brązowy osad. 3 Dni temu wyglądał jeszcze normalnie.Mam tego jeszcze jakieś 350-400mll

i teraz nie wiem co mam robić.
Nawozy EasyLife nie maja w sobie konserwantów?!
Jak długo można przechowywać takie nawozy po otwarciu?
Domyślam się że takiego nawozu raczej nie podawać?
Czy zdarzyła się komuś podobna sytuacja?