Witam
U mnie brunatnice też gościły przez parę dni, tydzień po starcie mimo 0,65 W/l.
Może to urok bydgoskiej wody

, chociaż ja mieszam ją w 50% z RO
Jako że jesteś z Bydgoszczy, dam Ci link do strony ze składem naszej kranówki:
http://mwik.bydgoszcz.pl/modules.php?name=laboratorium
Trzeba kliknąć w: "Komunikat dla Bydgoszczy w sprawie jakości wody do picia i na potrzeby gospodarcze"
Z tabeli wynika, że nasza woda jest jest żyzna i regularne podmiany powinny zapewnić większość składników roślinom. Brakuje praktycznie tylko żelaza i potasu, które trzeba podawać. Tylko z żelazem ostrożnie, bo jak tylko NO3 podskoczy to nitki gwarantowane. Do tego CO2 i powinno być dobrze.
U mnie po dwóch tygodniach zaczęły szaleć azotany (pojawiły się nitki) i muszę robić podmiany co drugi dzień. Radzę pilnować tego i zareagować w porę. Ja się trochę spóźniłem i musiałem dodatkowo zastosować broń biologiczną w postaci krewetek
[/quote]