Po przeczytaniu wieluinformacji na temat węgla aktywowanego doszedłem do wniosku takiego: jeżeli nie stosowałem leków i barwników chemicznych węgiel mozna pozostawić w filtrze (mówię o sytuacji od startu akwarium). Po miesiącu działania traci on swoje właściwości absorpcyjne, za to staje się doskonałym
podłożem do rozwoju bakterii. Jeśli nawet odda coś spowrotem do wody to będą to tylko microelementy, które usunął wcześniej.
Aby zapobiec wyjaławianiu zbiornika w czasie działania węgla w filtrze należy zwiększyć nieco stosowane dawki mikroelementów i metali... w tymmiedź i ze lazo o około 20 procent.
Co do makroelementów zawartych w nawozach - węgiel absorbuje jedynie nikły proxent rozpuszczonych w wodzie substancji...
Czy mój tok rozumowania jest dobry czy jednak sie mylę?