Przejdz do tresci
Jesteśmy po świeżych dostawach roślin zobacz katalog →

Pasażerowie na gapę

Odpowiedzi: 27·Wyświetlenia: 5472
Dyskusje nie pasujące do innych działów. Aktualności i ciekawostki akwarystyczne.
Zaloguj się, aby zmienić widok Najnowszy post
Avatar użytkownika
jkozik Kraków
Posty: 290

16 cze 2010, 20:13 Pasażerowie na gapę  (#1)  

Wczoraj odebrałem zamówione dwa pudełka (tzw wanienki) małego heńka. Producent Rataj.
Po otwarciu pierwszego zaczął się armagedon: wszystko co umie latać, biegać lub pełzać zaczęło wychodzić z wnętrza, wyfrunęła jakaś mucha, mały pająk zaczął się ewakuować na nitce pajęczyny, a po wewnętrznych ściankach pudełka zaczęły pełznąć jakieś glutki, coś jakby małe pijawki. Co to za patałajstwo? Zebrałem to co jeszcze nie zdążyło dać nogi i zrobiłem zdjęcie:
Obrazek
Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z zakupu. Poprzednie heńki przychodziły w koszyczkach. Były czyste i łatwe do sadzenia - wystarczyło przyciąć watę na 1cm i wcisnąć w podłoże. Natomiast te przychodzą posadzone w żwir, piasek i jakiś brązowy substrat - trudno to oczyścić i po umieszczeniu w zbiorniku obsypuje się tym wszystkim na nieskazitelnie czarną amazonię, a i potem trudno to zakotwiczyć w podłożu. I najgorsze: heniek był poprzerastany paskudnymi glonami. Wyczyściłem co umiałem, ale sporo zostało. Mam nadzieję że nie będę miał z tego powodu problemów z glonami... Ech!

Avatar użytkownika
jkozik ●
RangaZainteresowany tematem

Posty290
Na forum od09 cze 2006, 22:05
MiastoKraków
Zobacz profil

Avatar użytkownika
12lkupis Wodzisła Śląski
Posty: 226

16 cze 2010, 20:33 Egzotyka  (#2)  

Dobrze że nie policzyli ci extra za zwierzątka które dostałeś.(a gdzie kupowałeś?)

Avatar użytkownika
12lkupis ●
RangaZainteresowany tematem

Posty226
Na forum od09 kwi 2010, 18:04
MiastoWodzisła Śląski
Zobacz profil

Avatar użytkownika
spider72 Wick, Szkocja
Posty: 2741

16 cze 2010, 20:42   (#3)  

Kryzys jest, gratisy w modzie :D .

Avatar użytkownika
spider72 ●
RangaZ dużym doświadczeniem

Posty2741
Na forum od16 sty 2008, 16:30
MiastoWick, Szkocja
Zobacz profil
Podpis
Pozdrowienia
... sypnijcie no tu szwagrze, jeszcze łopatę fosforu do tej nalewki i będzie git.
Obrazek Obrazek

Polecamy zakupy w sklepie forumowym
bman Łaziska G.
Posty: 305

16 cze 2010, 22:27   (#4)  

Byście widzieli jak mi "ratajowy" pogostemon przyszedł:) po otwarciu śmierdziało jak borowanie zęba na środku torfowiska. Roślina wrośnięta w wspomniany żwir, pomieszany z czymś czarnym:) Na tym wszystkim siedziały zakotwiczone zielenice . Udało się to wsio pod bieżącą wodą wyczyścić.

bman ●
RangaStały bywalec

Posty305
Na forum od28 paź 2009, 16:39
MiastoŁaziska G.
Zobacz profil
Podpis

Avatar użytkownika
spider72 Wick, Szkocja
Posty: 2741

16 cze 2010, 22:55   (#5)  

bman napisał(a):Byście widzieli jak mi "ratajowy" pogostemon przyszedł:) po otwarciu śmierdziało jak borowanie zęba na środku torfowiska.

:lol: cool

Avatar użytkownika
spider72 ●
RangaZ dużym doświadczeniem

Posty2741
Na forum od16 sty 2008, 16:30
MiastoWick, Szkocja
Zobacz profil
Podpis
Pozdrowienia
... sypnijcie no tu szwagrze, jeszcze łopatę fosforu do tej nalewki i będzie git.
Obrazek Obrazek

Tadeusz ST. Tychy
Posty: 1

17 cze 2010, 10:15   (#6)  

Co to za miłośnik przyrody co się muchy boi :)
Rataj to produkcja naturalna i ekologiczna, bez pestycydów, środków ochrony roślin i chemii.
Zawsze łapię się za głowę gdy czytam iż na roślince ktoś znalazł ślimaka lub kawałek glona obawiając się z tego powodu plagi w swoim akwarium choć zarodniki glonów są wszędzie :))))))
Więcej wiedzy a mniej stresu.
Przeciągnij siatką akwariową wodę w rzece albo trawę na łące a nieraz zdziwisz się ile jest tam naturalnych stworzeń.

Tadeusz ST. ●
RangaPoczątkujący

Posty1
Na forum od17 cze 2010, 10:08
MiastoTychy
Zobacz profil

goretex Warszawa
Posty: 6

17 cze 2010, 10:21   (#7)  

Ja kupuję rośliny tylko z Tropicy i nie mam takich problemów.
Koszyk hamianthus zamiast 10zł kosztuje mnie 40zł i zwykle muszę czekać około 2 tygodni ale wiem za co place i wymagam najwyższej jakości. Oczywiście zamawiać muszę minimum 5 sztuk, ale to dobrze wydane pieniądze (ja tak uważam).
Jak myślicie Takashi Amano skąd ma rośliny do swoich kompozycji? :) Tropica!
Z tego co wiem Tropica ma szklarnie sterylne prowadzone nowoczesnymi metodami skomputeryzowane.

goretex ●
RangaPoczątkujący

Posty6
Na forum od17 cze 2010, 10:15
MiastoWarszawa
Zobacz profil

Avatar użytkownika
jkozik Kraków
Posty: 290

17 cze 2010, 11:40   (#8)  

Tadeusz ST. napisał(a):Rataj to produkcja naturalna i ekologiczna, bez pestycydów, środków ochrony roślin i chemii.

Jabłko od baby na targu wolę rzeczywiście z uprawy ekologicznej i liczę się z tym że nie będzie w 100% jarskie. Chciałbym jednak żeby rośliny do mojego wypieszczonego zbiornika, które jednak słono kosztują (130zł za dwa pudełeczka), były wolne od niechcianych gości, przede wszystkim od glonów. Czym innym są zarodniki, a czym innym poprzerastane z rośliną dojrzałe plechy w dużej ilości.
Tadeusz ST. napisał(a):Więcej wiedzy a mniej stresu.
Przeciągnij siatką akwariową wodę w rzece albo trawę na łące a nieraz zdziwisz się ile jest tam naturalnych stworzeń.

Zbiornik naturalny różni się od bądź co bądź małego akwarium możliwościami adaptacyjnymi, samooczyszczającymi, poziomem homeostazy, czyli zdolności do utrzymania stanu równowagi dynamicznej środowiska. To są zupełni różne ekosystemy. To co wybaczy jezioro, akwarium może doprowadzić do ruiny.

Avatar użytkownika
jkozik ●
RangaZainteresowany tematem

Posty290
Na forum od09 cze 2006, 22:05
MiastoKraków
Zobacz profil

goretex Warszawa
Posty: 6

17 cze 2010, 12:03   (#9)  

Ale tak między Bogiem a prawdą
przecież taką plechę glona spłukujesz w ciągu kilku sekund pod bieżącą wodą jak zaleca każdy producent.Mam wrażenie, że trochę przesadzasz i masz naturę osobny bardzo dokładnej, którą ciężko zadowolić, w tym przypadku rośliny Tropica również mogą Ci się nie spodobać bo kilka listków będzie żółtych lub nadgnitych co jest normalne bo to żywa roślina i ma prawo wyglądać słabiej. Wtedy napiszesz nam że nie tego się spodziewałeś bo za cenę 400zł spodziewałeś się mega jakości a tu żółte liście są ;p ;p.Nie ma co popadać w paranoję.

goretex ●
RangaPoczątkujący

Posty6
Na forum od17 cze 2010, 10:15
MiastoWarszawa
Zobacz profil

Avatar użytkownika
adriaco Norwegia
Posty: 322

17 cze 2010, 12:38   (#10)  

Wszyscy sobie jaja robicie , kolega kupił rosliny z firmy (jezeli z takowej pochodza co jest dosc podejzane ) a nie na giełdzie akwarystycznej od pana X , i takowe powinny pozostac wolne od pasorzytow oraz glonow bo jak przytargasz niektore odmiany to spłukiwanie woda nic nie pomoze.
Takie jest moje zdanie , ze sa to powazne firmy i powiiny sie przyłozyc do tego co robia dotyczy to rowniez sprzedawcow.
Na twoim miejscu wysłał bym mail-a wraz z zdjeciami tam gdzie kupiłes z prosba o ustosunkowanie sie sprzedawcy.

Avatar użytkownika
adriaco ●
RangaStały bywalec

Posty322
Na forum od05 kwi 2009, 20:04
MiastoNorwegia
Zobacz profil
Podpis
300 L Palety
112 L Roslinne
27 L CUBE 30 Iwagumi

Avatar użytkownika
Posty: 436

17 cze 2010, 12:58   (#11)  

Też nie rozumiem jak można twierdzić że to normalne... Nawet jeżeli na plantacji występują ślimaki, glony, pająki i cała reszta, to osobiście uważam, że powinienem dostać roślinę oczyszczoną i wolną od szkodników. Analogicznie, co mnie obchodzi, że są szczury w kontenerach, ja samochód chcę bez szczurów i bez ich g*na na tapicerce i lakierze i nie interesuje mnie to, że mogę sobie wodą umyć.
Oczywiście wszystko kwestia ceny, rataj drogi nie jest w porównaniu do reszty, ale jednak są to poważne pieniądze, a i firma ma wyrobioną renomę więc powinna trzymać trochę wyższe standardy.

Avatar użytkownika
pin54 ●
RangaStały bywalec

Posty436
Na forum od14 sty 2009, 17:54
Zobacz profil

goretex Warszawa
Posty: 6

17 cze 2010, 13:14   (#12)  

Jakie to odmiany? Pewnie wiesz skoro się na nie powołujesz.
Zapytaj Spidera skąd się biorą glony w akwarium to się dowiesz a nie wypisuj herezji.
Jak można pisać o poważnych pieniądzach?
Jak się ma roślinka za 60zł do samochodu za 60 000. To jakaś bzdura.
Pokolenie globalizacji, któremu się w głowach poprzewracało od programów publicystycznych w stylu "pod napięciem".
Gość zamówił sobie roślinki przychodzi toto do domu i dostaje ochrzan od żony że wydał 120zł na durne roślinki zamiast dać jej na nowy tusz i doszukuje się dziury w całym szukając z lupą wypławków, żeby popisać na internecie jaki to Rataj jest do dupy :-> Ja nie wiem czemu tego nie reklamuje zamiast robić publiczną nagonkę narażając się na proces za zniesławienie ze strony producenta.Robi zdjęcie, odsyła rośliny sprzedawcy w ciągu 10 dni i ma zwrot kasy. Przeta wkleił zdjęcie tylko jakichś bohomazów nie ma ani logo rataja tam ani nawet pokazanych tych mega glonów na roślince.A gdyby nawet ludzta taki rataj nie upilnuje wszystkich pracowników i zawsze ktoś może odwalić kaszane i zapakować niedbale roślinę. Z różnych przyczyn choroba, okres, menopauza, śmierć w rodzinie, zawód miłosny. Takie rzeczy się zdarzają, ludzie internauci zacznijcie żyć normalnie i załatwiać sprawy jak trzeba a nie organizować w internecie kołka wzajemnej adoracji i narzekania na wszystko.
Czytam to forum już jakiś czas i widzę że wiecznie ktoś ma jakiś problem. A to ceny za wysokie, a to plastik za słabej jakości, a to silikon za bardzo odstaje, a to korzeń barwi wode, a to glony na roślince, a to za brzydkie, a to niestarannie wykonane ble ble ble
Nauczta się raz na zawsze, że ze jakość i wygląd się płaci. Tak było jest i będzie.
"Jak ktoś nie ma miedzi to w domu na dupie siedzi" jak mówi stare polskie przysłowie. Albo szczotkuje pod kranem glony bo nie stać go dać 4x tyle na rośliny najwyższej jakości.
Proste i logiczne jak budowa cepa.
Założę się o dobrego browara że Gość już te rośliny posadził dawno i za 2 tygodnie będzie miał mega trawnik w baniaku. No najwyżej za 2 tygodnie po zamiast od razu posadzić zielsko to jeździ po rataju na forum i już od razu szuka usprawiedliwienia, na glony które się niebawem u niego pojawią. A za 2 tygodnie będzie nowa dyskusja na forum: "jak zwalczyć glony. Przywlokłem glony z roslinami rataja ble ble".
Paranoja i amatorszczyzna.
Ja bym zgłosił te sprawę producentowi lub dystrybutorowi.
W Polskim jak mowi prawo to dystrybutor odpowiada za odpowiednia jakość i opis produktu, jeśli na opakowaniu znalazła się informacją iż rośliny mają być wysterylizowane, wolne od ślimaków i glonów to zwróciłbym rośliny i domagałbym się zwrotu kasy i kosztów wysyłki. Jeśli tego nie było to czego chłopie oczekujesz? Poklepania po ramieniu?
Tu masz namiary na producenta
KAREL RATAJ, syn a otec
vodní rostliny, Zemědělská 20, 787 69 Šumperk
tel.: 583 21 23 89
e-mail: info@rataj-spk.cz, www.rataj-spk.cz
Namiary na przedstawiciela i dystrybutora produktów Karel Rataj w Polszy
Firma Badis
Ul.Kochanowskiego 14c/5
01-864 Warszawa
Polska
biuro@badis.com.pl
22/ 619 66 61
22/ 618 91 65
Skype: Badis-Warszawa (mozna dzwonic za darmo i zglosic sprawe)
A następnym razem myśleć do przodu i kupować rośliny Tropica.
Ciuchy też kupujesz po 5zł w chińskich marketach a potem idziesz z reklamacją, że po pierwszym praniu koszulka wygląda jak szmata?

goretex ●
RangaPoczątkujący

Posty6
Na forum od17 cze 2010, 10:15
MiastoWarszawa
Zobacz profil

Avatar użytkownika
Posty: 436

17 cze 2010, 15:41   (#13)  

Jak można pisać o poważnych pieniądzach?
Jak się ma roślinka za 60zł do samochodu za 60 000. To jakaś bzdura.
Pokolenie globalizacji, któremu się w głowach poprzewracało od programów publicystycznych w stylu "pod napięciem".

Hahahaha, ale beka. Ide powiedzieć szefowi, że od dziś wszystkie złączki, wkręty, nakrętki itp. będą przychodziły z odpadem technologicznym w środku bo opakowanie śrubek to kwestia 50 pln, a na forum goretex napisał (w wolnym tłumaczeniu), że to g* nie pieniądz więc jakości trzymać nie trzeba.
To "pod napięciem" to chyba jakiś program tv o ile dobrze kojarzę, ale nie bardzo kumam o co chodzi, bo odbiornik mi służy jako podstawka do paproci (tak tak, kineskopowy ;) ). W głowie to mi się mogło co najwyżej poprzewracać od tego, że zakupy robię zawodowo od kilku lat, więc zdanie na temat handlu od tej strony mam wyrobione i doświadczenia też mam niezły bagaż.
Kolega zamówił rośliny, a po otwarciu pudełka wypełzło z niego pół atlasu owadów, nie zamawiał karmówki dla ptaszników. Wyraził swoją negatywną opinię na ten temat, dodał też, że poprzednim razem to mu się nie zdarzało. To nie jest kółko wzajemnej adoracji, zrobi z tym co zrobi, nie moja sprawa, ale jak zgłosi to dobrze. Tymczasem ja, jako potencjalny klient cieszę się bo zdobywam informacje na temat sprzedawcy. W przypadku większej ilości takich informacji mogę mieć powody do obaw, być może wtedy zdecyduję się na zakup u kogoś innego. Jeżeli mam zapłacić za "tą" jakość to muszę mieć ku temu jakieś podstawy. Tak to już jest że chętniej ludzie publikują negatywne opinie niż pozytywne, więc wybieram tych którzy mają tych minusów mniej.
Ach, zapomniałbym... Zwykle droższe produkty mają wyższą jakość od tych tańszych. ... Zwykle. Cena nie jest żadnym wyznacznikiem jakości ! A kto ma miedź i wyrzuca w błoto, szybko nie ma miedzi ;)

Avatar użytkownika
pin54 ●
RangaStały bywalec

Posty436
Na forum od14 sty 2009, 17:54
Zobacz profil

Krzysztof

17 cze 2010, 16:14   (#14)  

pin54 napisał(a):Ach, zapomniałbym... Zwykle droższe produkty mają wyższą jakość od tych tańszych. ... Zwykle. Cena nie jest żadnym wyznacznikiem jakości ! A kto ma miedź i wyrzuca w błoto, szybko nie ma miedzi ;)

Tu akurat poprzednik miał rację, jeśli chodzi o produkty akwarystyczne to niestety tak jest.
Wracając do sedna sprawy.
Czy przypadkiem te wanienki nie były odbierane osobiście przez naszego Klienta stacjonarnego, Panie Jarku? :)
Chyba daliście plamę razem z Panem Grzeskiem bo ani jeden ani drugi nawet nie zajrzał do wanienki :) A Pan Grzesiek poleciał na pewniaka bo kilka godzin wcześniej aranżował sklepowe paludaria na tym samym heńku z wanienek :)
Proszę podrzucić mu wanienki, rozmawiałem już z nim, podmieni Panu na nowe :)
A sprawę zgłosimy producentowi mając nadzieję iż taka sytuacja już się nie powtórzy.

Krzysztof ●


Avatar użytkownika
Posty: 456

17 cze 2010, 16:22   (#15)  

goretex zluzuj pośladki i się tak nie napinaj. Jak Ci nie odpowiada to forum to możesz je zmienić...
Autor wystawił negatywną opinię i ma do tego prawo. Też nie bym był zadowolony i podejrzewam, że Pan goretex również, gdybym kupił roślinki a w gratisie dostałbym jakieś robactwo...
[/b]

Avatar użytkownika
kkobus1 ●
RangaStały bywalec

Posty456
Na forum od24 maja 2009, 01:47
Zobacz profil
Podpis

Polecamy zakupy w sklepie forumowym
goretex Warszawa
Posty: 6

17 cze 2010, 16:22   (#16)  

pin54 napisał(a):
Jak można pisać o poważnych pieniądzach?
Jak się ma roślinka za 60zł do samochodu za 60 000. To jakaś bzdura.
Pokolenie globalizacji, któremu się w głowach poprzewracało od programów publicystycznych w stylu "pod napięciem".

Hahahaha, ale beka. Ide powiedzieć szefowi, że od dziś wszystkie złączki, wkręty, nakrętki itp. będą przychodziły z odpadem technologicznym w środku bo opakowanie śrubek to kwestia 50 pln, a na forum goretex napisał (w wolnym tłumaczeniu), że to g* nie pieniądz więc jakości trzymać nie trzeba.
To "pod napięciem" to chyba jakiś program tv o ile dobrze kojarzę, ale nie bardzo kumam o co chodzi, bo odbiornik mi służy jako podstawka do paproci (tak tak, kineskopowy ;) ). W głowie to mi się mogło co najwyżej poprzewracać od tego, że zakupy robię zawodowo od kilku lat, więc zdanie na temat handlu od tej strony mam wyrobione i doświadczenia też mam niezły bagaż.
Kolega zamówił rośliny, a po otwarciu pudełka wypełzło z niego pół atlasu owadów, nie zamawiał karmówki dla ptaszników. Wyraził swoją negatywną opinię na ten temat, dodał też, że poprzednim razem to mu się nie zdarzało. To nie jest kółko wzajemnej adoracji, zrobi z tym co zrobi, nie moja sprawa, ale jak zgłosi to dobrze. Tymczasem ja, jako potencjalny klient cieszę się bo zdobywam informacje na temat sprzedawcy. W przypadku większej ilości takich informacji mogę mieć powody do obaw, być może wtedy zdecyduję się na zakup u kogoś innego. Jeżeli mam zapłacić za "tą" jakość to muszę mieć ku temu jakieś podstawy. Tak to już jest że chętniej ludzie publikują negatywne opinie niż pozytywne, więc wybieram tych którzy mają tych minusów mniej.
Ach, zapomniałbym... Zwykle droższe produkty mają wyższą jakość od tych tańszych. ... Zwykle. Cena nie jest żadnym wyznacznikiem jakości ! A kto ma miedź i wyrzuca w błoto, szybko nie ma miedzi ;)

Dla mnie jest niepojęte jak można porównywać żywe rośliny do śrubek Które nawet nie wymagają specjalnego przechowywania ani nakładów pracy i środków z tym związanych.Na zdjęciu są 2 wypławki i pająk daleko tu do połowy atlasu rozumiem, że można mieć wybujałą fantazję, ale żeby aż tak? Po prostu większość ludzi nie ma doświadczenia w zakupie roślin wodnych i myśli że to jest tak samo jak ze wspomnianą paprotką na telewizor lub plastikową rośliną, które zawsze jest piękna i zielona i nigdy nie odrasta. Jak dla mnie dla osób z takim analitycznym podejściem ceny roślin powinny być 8-12x wyższe aby biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki które mają wpływ na ostateczną kondycje rośliny móc zapewnić odpowiednia jakość zgodną z wyobrażeniem odbiorcy.
Tyle ode mnie, sam sprzedaję rośliny ze swoich hodowli to wiem co piszę. Ludzie nie mają pojęcia czym jest roślina akwariowa i myślą, że to difenbachia na okno. Takim osobom polecam Tropice lub więcej czasu poświęconego na programy przyrodnicze.

goretex ●
RangaPoczątkujący

Posty6
Na forum od17 cze 2010, 10:15
MiastoWarszawa
Zobacz profil

goretex Warszawa
Posty: 6

17 cze 2010, 16:27   (#17)  

kkobus1 napisał(a):goretex zluzuj pośladki i się tak nie napinaj. Jak Ci nie odpowiada to forum to możesz je zmienić...
Autor wystawił negatywną opinię i ma do tego prawo. Też nie bym był zadowolony i podejrzewam, że Pan goretex również, gdybym kupił roślinki a w gratisie dostałbym jakieś robactwo...
[/b]

Człowieku, jak kupisz 20kg jabłek za 100zł i wylecą Ci z nich muchy albo pająki to też piszesz na forum o jabłkach i robisz zdjęcia? Przecież to NATURA, żywy towar.
Sory ale wy normalni to nie jesteście :) Ta choroba nazywa się: nadmiar wolnego czasu

goretex ●
RangaPoczątkujący

Posty6
Na forum od17 cze 2010, 10:15
MiastoWarszawa
Zobacz profil

Avatar użytkownika
Posty: 436

17 cze 2010, 17:14   (#18)  

goretex napisał(a):Dla mnie jest niepojęte jak można porównywać żywe rośliny do śrubek Które nawet nie wymagają specjalnego przechowywania ani nakładów pracy i środków z tym związanych.

Mylisz się nieco, nie trzeba pielęgnować, ale nie ważne. Co to ma za znaczenie - towar jest towar. Pies z pchłami, albo podkładka ze ścinkami. I jedno i drugie to albo wypadek przy pracy albo brak profesjonalizmu, albo niska jakość wynikająca z chęci oszczędzania (lub innej chęci).
goretex napisał(a):Na zdjęciu są 2 wypławki i pająk daleko tu do połowy atlasu rozumiem, że można mieć wybujałą fantazję, ale żeby aż tak?

Kolega napisał, że pstryknął fotkę tego co się nie rozlazło, czyli było tego więcej. "Metafory" nie musisz czytać dosłownie.
goretex napisał(a): Po prostu większość ludzi nie ma doświadczenia w zakupie roślin wodnych i myśli że to jest tak samo jak ze wspomnianą paprotką na telewizor lub plastikową rośliną, które zawsze jest piękna i zielona i nigdy nie odrasta.

Tu nie bardzo wiem do czego dążysz, ale nie o to mi chodzi akurat. Jeżeli wydaje Ci się, że łatwo wyhodować naprawdę ładną paprotkę to prawdopodobnie nie widziałeś ładnej paproci :P
goretex napisał(a):Jak dla mnie dla osób z takim analitycznym podejściem ceny roślin powinny być 8-12x wyższe aby biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki które mają wpływ na ostateczną kondycje rośliny móc zapewnić odpowiednia jakość zgodną z wyobrażeniem odbiorcy.

Nie sądzę żeby utrzymanie czystości wymagało podwyższania ceny dziesięciokrotnie. To dużo nie kosztuje, a syf to syf, niby dużego znaczenia może nie mieć, ale odstrasza skutecznie.
goretex napisał(a):Ludzie nie mają pojęcia czym jest roślina akwariowa i myślą, że to difenbachia na okno.

A tu to już w ogóle nie wiem do czego dążysz.
Krzysztof Jania napisał(a):Tu akurat poprzednik miał rację, jeśli chodzi o produkty akwarystyczne to niestety tak jest.

A ja i tak powiem "zwykle". Więcej na ten temat nic nie będę pisał bo jak znam życie to kilka postów niżej już będzie wojna i wątek trafi do kosza ;)
Ps,
Jeżeli będę "kartoflistą" i będę się aktywnie udzielał na forum o pyrach, kupię 100 kg ziemniaków i będą mi się podobały/nie podobały to chętnie wypowiem się na ten temat na forum, prawdopodobnie komuś to pomoże, pewnie nawet się nie dowiem.
Jeżeli nie odpowiada Ci czytanie o pierdołach (wg Ciebie) to po prostu o nich nie czytaj.
Produkowanie się w wątkach które chciałbyś aby trafiły do kosza to jest dopiero nadmiar wolnego czasu.
Over and out

Avatar użytkownika
pin54 ●
RangaStały bywalec

Posty436
Na forum od14 sty 2009, 17:54
Zobacz profil

goretex Warszawa
Posty: 6

17 cze 2010, 17:33   (#19)  

pin54 napisał(a):Ps,
Jeżeli będę "kartoflistą" i będę się aktywnie udzielał na forum o pyrach, kupię 100 kg ziemniaków i będą mi się podobały/nie podobały to chętnie wypowiem się na ten temat na forum, prawdopodobnie komuś to pomoże, pewnie nawet się nie dowiem.
Jeżeli nie odpowiada Ci czytanie o pierdołach (wg Ciebie) to po prostu o nich nie czytaj.
Produkowanie się w wątkach które chciałbyś aby trafiły do kosza to jest dopiero nadmiar wolnego czasu.
Over and out

Tylko po to aby sobie popisać. Takie dowartościowanie w stosunku do kompleksów życia codziennego. Uciekanie od realnego świata przed monitor. Jeszcze nie widziałem wypowiedzi które by coś pochwalały, że coś jest dobre. Tylko wszyscy narzekają albo nie zabierają glosów. Szok w trampkach.
Cała akcja wygląda mniej więcej tak: Kupiłem dziś 2 kilo bananów. 2 z nich miały dużo czarnych kropek i miały ciemne końcówki. Po jednym z bananów chodziła mrówka. Przyznam, że za te cenę spodziewałem się czegoś lepszego i nie jestem zadowolony z zakupu w sumie za niemałe pieniądze. Do tego banany były większe niż wcześniej kupowane, poprzednie były mniejsze i na raz mieściły mi się do ust, te muszę wciskać na siłę, bo przecież nie pomyślałem że trzeba obrać je ze skórki i podzielić na części przed umieszczeniem w paszczy. Do tego wszystko rozmazało się na moją nieskazitelnie czarną brodę. Nie jestem zadowolony z zakupu, mogłem wziąć mniejsze banany, te poprzednie były lepsze. Mam nadzieję iż nie dostane z tego powodu wysypki wokół ust, plagi liszajów, zgagi lub rozwolnienia. Te kropki to mogły być odporne szczepy bakterii, które zasiedlą moje jelita i zaburzą homeostazę mojego organizmu. A łykam tyle antybiotyków aby był nieskazitelnie czysty :( Mam też nadzieję, że ta mrówka co nawiała z reklamówki nie spowoduje mi w chacie klątwy faraona, raz już miałem w domu mrówki i nie chcę jeszcze raz zaburzać ekosystemu mojego mieszkania. Nie będę szedł do baby na stragan robić awantury no bo banany już zjadłem więc mi na słowo nie uwierzy. Lepiej zrobię fotkę swojej uwalonej facjaty i walne na forum naszej dzielnicy. Niech inny poczytają żeby już nikt u niej nic nie kupował. To taka moja mała zemsta bo reklamować się wstydzę. Nie mam jaj jej zwrócić uwagi na żywo. Nie oddam też towaru no bo zeżarłem, nie wiem w sumie czemu, chyba myślałem że jak już są u mnie na chacie to je zjem a potem coś wymyśle. Jednak pomyślałem, że teraz już musztarda po obiedzie więc na pociechę walne żale do neta. Wogóle ten producent bananów to jakiś żal, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Jak importer i baba ze straganu mogli do tego dopuścić. To niedopuszczalne.

goretex ●
RangaPoczątkujący

Posty6
Na forum od17 cze 2010, 10:15
MiastoWarszawa
Zobacz profil

Anonim 1811

17 cze 2010, 18:34   (#20)  

goretex napisał(a):Tylko po to aby sobie popisać. Takie dowartościowanie w stosunku do kompleksów życia codziennego. Uciekanie od realnego świata przed monitor. Jeszcze nie widziałem wypowiedzi które by coś pochwalały, że coś jest dobre. Tylko wszyscy narzekają albo nie zabierają glosów. Szok w trampkach.
Cała akcja wygląda mniej więcej tak: Kupiłem dziś 2 kilo bananów. 2 z nich miały dużo czarnych kropek i miały ciemne końcówki. Po jednym z bananów chodziła mrówka. Przyznam, że za te cenę spodziewałem się czegoś lepszego i nie jestem zadowolony z zakupu w sumie za niemałe pieniądze. Do tego banany były większe niż wcześniej kupowane, poprzednie były mniejsze i na raz mieściły mi się do ust, te muszę wciskać na siłę, bo przecież nie pomyślałem że trzeba obrać je ze skórki i podzielić na części przed umieszczeniem w paszczy. Do tego wszystko rozmazało się na moją nieskazitelnie czarną brodę. Nie jestem zadowolony z zakupu, mogłem wziąć mniejsze banany, te poprzednie były lepsze. Mam nadzieję iż nie dostane z tego powodu wysypki wokół ust, plagi liszajów, zgagi lub rozwolnienia. Te kropki to mogły być odporne szczepy bakterii, które zasiedlą moje jelita i zaburzą homeostazę mojego organizmu. A łykam tyle antybiotyków aby był nieskazitelnie czysty :( Mam też nadzieję, że ta mrówka co nawiała z reklamówki nie spowoduje mi w chacie klątwy faraona, raz już miałem w domu mrówki i nie chcę jeszcze raz zaburzać ekosystemu mojego mieszkania. Nie będę szedł do baby na stragan robić awantury no bo banany już zjadłem więc mi na słowo nie uwierzy. Lepiej zrobię fotkę swojej uwalonej facjaty i walne na forum naszej dzielnicy. Niech inny poczytają żeby już nikt u niej nic nie kupował. To taka moja mała zemsta bo reklamować się wstydzę. Nie mam jaj jej zwrócić uwagi na żywo. Nie oddam też towaru no bo zeżarłem, nie wiem w sumie czemu, chyba myślałem że jak już są u mnie na chacie to je zjem a potem coś wymyśle. Jednak pomyślałem, że teraz już musztarda po obiedzie więc na pociechę walne żale do neta. Wogóle ten producent bananów to jakiś żal, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Jak importer i baba ze straganu mogli do tego dopuścić. To niedopuszczalne.

:lol: :lol: :lol:
Jkozik, nie wiem czy w końcu wymieniasz rośliny czy nie. Ja bym je posadził w akwarium i się nie przejmował bo jak zapewnisz dobre warunki to będą rosły bez problemu. IMO sadzenie roślin z wanienek od Rataja (szczególnie HC) jest bardzo wygodne a rośliny przyjmują się szybciej - są od razu w podłożu, a nie muszą przebijać się przez watę (dot. HC). Dzielisz to na kilka kępek i wsadzasz pincetą w podłoże - mi to nigdy nie sprawiło trudności. Akwarystyka to chyba najgorsze z możliwych hobby dla pedantów - więc lepiej się wyluzować. Nie wiem jak to działa, ale zawsze kiedy dopatruję się w akwarium problemów to rzeczywiście się one pojawiają. Relax :wink:
BTW te zwierzaki co wylazły całkiem fajne - dla mnie to taki sympatyczny akcent :)

Anonim 1811 ●


Powrót do Forum ogólne

Powiązane tematy

Pasażer na gapę

Jacek Pawłowski w Zwierzęta · Odpowiedzi: 4 · Wyświetlenia: 2659
Witam Dzisiaj byłem po Krewetki Amano w sklepie. Po powrocie do domu okazało się że mam pasażera na gapę. Sądzę że to narybek Gupika. Śmieszne ta mała rybka wygląda w 64 litrach.

Statystyki

Ten temat przegląda 541 użytkowników w tym 1 zalogowany
Najwięcej użytkowników online (52433) było 12 sie 2026
 •  Liczba postów: 571230
 •  Liczba wątków: 48872
 •  Użytkownicy: 34980

 •  Najnowszy użytkownik: arkadiusz_kilian

Obserwuj nas



Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 540 gości

Newsletter

Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji. Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.

Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej

Rośliny akwariowe - sklep akwarystyczny Nowa Ruda
Copyright © 2001-2026 roslinyakwariowe.pl ®
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie całości lub fragmentów strony zabronione.