Ja u siebie przyciąłem moczarki, Hygrophila polysperma, Limnophila sessiflora i obciąłem duże i stare liście żabienicy. Poza tym wyjąłem kamień wgłębkowy, wyjąłem te strzępki co zostały pod nim, wymieniłem siatkę i dałem nową wgłębkę. Powinno się poprawić.
Hydrocotyle na lądzie radzi sobie wspaniale, zwłaszcza na ściance rośnie fantastycznie. Rano listek jest mały, po południu jest ma ponad centymetr średnicy.
Chyba zrezygnuję z Hemianthusowego trawniczka na razie, bo to co mam teraz tylko mnie wkurza. Anubiasy zaczęły wypuszczać z kłączy nowe, małe listki - mam nadzieję że u Barteri barteri to oznaka przystosowania się do warunków Niestety w wodzie nadal nie mam idealnej czystości Poza tym muszę zmienić deszczownicę, bo ma pęknięcia (za mocno naciskałem segmenty przy składaniu) i się zapycha do tego, a to kapanie z rurek do wody zrzuca osiadły syf z mchu do wody.
Pozdrawiam
------
>>Moja strona<< Na tym forum można odnieść wrażenie, że Heteranthera zosterifolia nigdy nie istniała...
Odpaliłem akwarium Low-Tech w zeszłym tygodniu. Dzisiaj na moczarkach zauważyłem dziwny biały ni to nalot ni to glon. Wygląda to jak delikatny mech czy też "wata cukrowa" Aby bardziej zobrazować temat wystawiam dwa zdjęcia --- niezbyt dokładne, to jest bardzo małe, ale może ktoś coś zauważy. Widać na końcówkach moczarki taki lekki nalot koloru białego. Co to jest i jak tego się pozbyć?
To jest chyba to samo co miałem na korzeniu - użyłem przeciwko niemu ślimaków Neritina "Red Onion" Roślina na zdjęciu to Cabomba a nie moczarka.
Prawdopodobnie jak będę miał odpowiednio pozasadzane i odpowiednio gęste rośliny to zamiast trawniczka zrobię plażę z jasnego kwarcu w moim paludarium. Po pierwsze do robienia zdjęć i dla efektu wizualnego. Wszystko wygląda straszliwie ciemno z tym głupim bazaltem (bo to co teraz mam to chyba bazalt). Poza tym aktualne oświetlenie to
12 w świetlówke T4
12 w Polux spirala kompakt
i planuję dodać jeszcze jedną ramę oświetleniową ze świetlówką jak mi się rozluźni budżet, stwierdziłem że już lepiej zapłacić te 40 zł a nie bawić się w klejenie oprawek i szukanie białych kompaktów.
Poza tym zaczęły mi rosnąć ładnie anubiasy a do ścianki doczepiłem malutkie pędy trzykrotki którą dostałem za friko w kwiaciarni.
Emersyjny mech jawajski i emersyjna wgłębka, prawie jak makro
Pozdrawiam
------
>>Moja strona<< Na tym forum można odnieść wrażenie, że Heteranthera zosterifolia nigdy nie istniała...
Yahilles napisał(a):To jest chyba to samo co miałem na korzeniu - użyłem przeciwko niemu ślimaków Neritina "Red Onion" Roślina na zdjęciu to Cabomba a nie moczarka.
Hmm, wystraszyłem się że to jakiś pasożyt, którego się nie pozbędę i zaatakuje mi rybki. Póki co mam tam 8 gupików na "rozruch" i jednego bliżej nie zidentyfikowanego ślimaka którego przywlokłem z roślinami.
Roślinki same w sobie rosną średnio - tak mi się zdaję. Mam akwa 112L - oświetlenie 2x18W daylight. Dałem około 2.5 cm ziemi doniczkowej i 3/3.5 cm żwirku (1-3mm). Oświetlam około 12 godzin dziennie. Co mogę jeszcze dodać - od zeszłej środy (start) to przed wczoraj zauważyłem lekki zakwit (ale nie wybitny), no i dzisiaj ten biały syf. Część roślinek puszcza nowe listki. To chyba tyle...
Odpaliłem akwarium Low-Tech w zeszłym tygodniu. Dzisiaj na moczarkach zauważyłem dziwny biały ni to nalot ni to glon. Wygląda to jak delikatny mech czy też "wata cukrowa" Aby bardziej zobrazować temat wystawiam dwa zdjęcia --- niezbyt dokładne, to jest bardzo małe, ale może ktoś coś zauważy. Widać na końcówkach moczarki taki lekki nalot koloru białego. Co to jest i jak tego się pozbyć?
phlawski napisał(a):...Oświetlam około 12 godzin dziennie...
Tydzień od startu a Ty świecisz 12 godzin?
Polecam zaczynać od 6 godzin dziennie i zwiększać co tydzień o 1 godzinę. Docelowo 10 godzin dziennie zupełnie wystarczy dla roślin, dla Twojej kieszeni i dla efektu cieplarnianego.
phlawski napisał(a):...Oświetlam około 12 godzin dziennie...
Tydzień od startu a Ty świecisz 12 godzin? Polecam zaczynać od 6 godzin dziennie i zwiększać co tydzień o 1 godzinę. Docelowo 10 godzin dziennie zupełnie wystarczy.
Hmm poczytałem książkę diany i podane było pomiędzy 10 a 14h.
Ale ok, zmniejszę czas świecenia.
Możesz zerknąć na moje zdjęcia? Czy dosadzać może jakichś roślin?
I co z tym białym nalotem? Stosować Abioseptynę?
Roślin jak najbardziej możesz dosadzić, jest to nawet wskazane.
Zmniejsz czas świecenia i zobacz jakie będą efekty. Na razie wstrzymaj się z Abioseptyną.
@Yahiles
twoje paludarium zaczyna fajnie wygladac, szczegolnie ten mech
co do tego nalotu, to radze po prostu na poczatek skrocic swiecenie i byc cierpliwym
u mnie pojawiły sie wszystkie mozliwe glony ale w niewielkich ilosciach... a teraz juz tylko troche krasnorostow jest i zielenic na "suchych" lisciach eleocharisa... nowe pedy sa czysciutkie... najwazniejsze nie swiecic za długo i nie uzywac filtra ktory nadmiernie miesza wode... a co wiecej zaobserwowałem odkad nie mam filtra roslinki lepiej rosna (potwierdza to moje podejrzenie ze filtr wybijał z wody co2)
Onironauti napisał(a):co do tego nalotu, to radze po prostu na poczatek skrocic swiecenie i byc cierpliwym
u mnie pojawiły sie wszystkie mozliwe glony ale w niewielkich ilosciach... a teraz juz tylko troche krasnorostow jest i zielenic na "suchych" lisciach eleocharisa... nowe pedy sa czysciutkie... najwazniejsze nie swiecic za długo i nie uzywac filtra ktory nadmiernie miesza wode... a co wiecej zaobserwowałem odkad nie mam filtra roslinki lepiej rosna (potwierdza to moje podejrzenie ze filtr wybijał z wody co2)
Mam kaskadę FZN2, ale nie porusza jakoś strasznie wodą - chodzi na minimum i jej wylot jest zanurzony poniżej lustra wody. Raczej zachowuje się to spokojnie.
Postaram się w najbliższym czasie coś dosadzić i o wiele mniej świecić.
Co sądzicie o dokupieniu na tym etapie ze 4 otosków aby ewentualnie radziły sobie z nieproszonymi gośćmi?
ja nie widze zadnych przeciwskazan... sam mam otoski w lowtechu i jestem z nich bardzo zadowolony... wprawdzie mowia ze to wrazliwe ryby ale ja narazie nie mam z nimi zadnych problemow
Ja też miałem FZN2. Co jakiś czas naruszałem podłoże bo dosadzałem rośliny (niestety dostaję rośliny w odstępach tygodniowych i nie mogę posadzić wszystkiego za jednym razem). Zacząłem mieć problemy z zielenicami (nic dziwnego). Postanowiłem zrezygnować z filtra. Po tygodniu stwierdzam że glony już nie mnożą się a rośliny dopiero teraz ruszyły.
Dla uzupełnienia dodam że mam akwarium 54 litrowe. FZN2 był idealny do HighTecha jakim to akwarium miało być. W Low Tech nie jest wskazane zabieranie azotu roślinom aby karmić bandę darmozjadów (bakterie nitryfikacyjne ) Teraz wodę mieszają tylko ryby i bąble tlenu
Ja też miałem FZN2. Co jakiś czas naruszałem podłoże bo dosadzałem rośliny (niestety dostaję rośliny w odstępach tygodniowych i nie mogę posadzić wszystkiego za jednym razem). Zacząłem mieć problemy z zielenicami (nic dziwnego). Postanowiłem zrezygnować z filtra. Po tygodniu stwierdzam że glony już nie mnożą się a rośliny dopiero teraz ruszyły.
Dla uzupełnienia dodam że mam akwarium 54 litrowe. FZN2 był idealny do HighTecha jakim to akwarium miało być. W Low Tech nie jest wskazane zabieranie azotu roślinom aby karmić bandę darmozjadów (bakterie nitryfikacyjne ) Teraz wodę mieszają tylko ryby i bąble tlenu
pozdrawiam
Heh, to po co ja wydałem 75zł ? A tak na poważnie, w książce Diana podaje że do akwa w okolicach 100L używa filtrów wiszących na szybie, także podejżewam że chodzi jej o kaskady (czytałem po angielsku).
Filtr mogę jeszcze bardziej zwolnić. Spróbuję tak zrobić.
A może mi ktoś z Was w miarę łopatologicznie wytłumaczyć dlaczego ograniczenie świecenia powinno dobrze wpłynąć na roślinki? Ledwo ukorzenione potrzebują raczej światła do fotosyntezy (akwarium mam z dala od okna, nie mam innego miejsca).
jeśli nie stosujesz co2 i jest to typowy low-tech to co2 pochodzi z przerobionej materi organicznej. A że takiego co2 jest mało to światła powinno być mniej bo przy większym świetle dochodzi do deficytu co2 i wzrostu pH. Rośliny musiałby przejść na pobieranie węgla z wodorowęglanów. Dobrze gadam...
"Akwarium może mieć każdy, ale akwarystą trzeba się urodzić"
w moim małym (ok. 7 litrów), świerzym Low Tech mam filtr gąbkowy - najmniejszy jaki udało mi się dostać w zoologiku (za roślinki ); do tej pory sprawował się świetnie, delikatnie poruszał tafle wody (zależało mi by wyrównywała się różnica temp.) woda była krystaliczna po mimo, iż trzymałem tu bandę małych platek i molinezji - wody nie zmieniałem nigdy tylko dolewki tej wyparowanej
tanio i sprawnie - o to chyba chodzi?!
pozdrawiam
ps.mój pierwszy post na tym forum; posiedzę sobie między wami
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 730 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej