Do tej pory infekował wyłącznie organizmy wodne — ryby,
krewetki i inne morskie bezkręgowce. Teraz po raz pierwszy wykryto go u ludzi. Wirus CMNV, znany naukowcom od lat, w Chinach został powiązany z groźnym schorzeniem oczu, które w skrajnych przypadkach może prowadzić nawet do utraty wzroku.
Wirus znany nauce od lat, ale nie u ludzi
Informacje o nowym zagrożeniu brzmią niepokojąco, ale — jak podkreśla dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski — nie mamy do czynienia z patogenem, który pojawił się nagle. Wirus CMNV (covert mortality nodavirus), należący do rodziny Nodaviridae, od dawna występuje w środowisku wodnym i był dobrze znany biologom morskim.
— Jest to rzeczywiście wirus, o którym do tej pory było wiadomo, że zakaża wyłącznie organizmy wodne, jak ryby, krewetki czy strzykwy — wyjaśnia wirusolog. Przez lata uznawano, że jego "świat" kończy się na wodnych gatunkach, a bariera między nimi a człowiekiem jest dla niego nie do pokonania.
Chińscy naukowcy opisali kilkadziesiąt przypadków pacjentów z bardzo charakterystycznymi objawami okulistycznymi. Dopiero szczegółowe badania wykazały, że w materiałach pobranych z oka znajdują się cząstki wirusowe przypominające CMNV.
— Okazało się, że wirus może przełamać barierę gatunkową. Jeżeli mamy do czynienia z osobą podatną, może to doprowadzić do zakażenia u człowieka — tłumaczy prof. Dzieciątkowski. Uspokaja jednak, że słowo "podatność" jest tu kluczowe, ponieważ wirus nie zachowuje się jak typowe patogeny ludzkie.
— To nie jest tak, że teraz każdy, kto będzie się kąpał w Bałtyku, jest zagrożony. Na razie wirus występuje głównie na terenie Azji, Afryki i obu Ameryk. W mniejszej skali może się też pojawić na południu Europy — wyjaśnia rozmówca Medonetu.
To jednak nadal nie oznacza, że mamy do czynienia z realnym, codziennym zagrożeniem dla przeciętnego Europejczyka. — Dlatego nie odradzałbym komukolwiek jedzenia owoców morza — podkreśla wirusolog. Powód jest prosty: w naszym kręgu kulturowym owoce morza niemal zawsze trafiają na talerz po obróbce termicznej, a wysoka temperatura skutecznie dezaktywuje tego wirusa.
Żródło:
https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do- ... 29937.html