Najlepiej wyjąć posegregować i zasadzić....ja u siebie wywlekałem z
podłoża małymi porcjami odcinając od reszty w podłożu ostrym nożem - jak darń, i potem ostrożnie i delikatnie do góry (dno nawet mało się rujnowało) ale podstawa: "małe kępki jednorazowo".
Drugi sposób (też praktykowałem) ścinka całości "na jeża" - 1-2 cm nad dnem i potem ekstremalna kontrola odrostów (zostawiałem 1szt. na 1-2 cm2). Po 3-4 tygodniach miałem znowu kępkę ale zdecydowanie "luźniejszą".