No niestety ale stał się dramat... wsadziłem watę i ładnie oczyściła wodę, ale po oczyszczeniu okazało się, że całe dno jest brązowe... pył przyczepił się do nitek na roślinach i do pleśni na
korzeniach. Zdecydowałem się na rozbiórkę akwarium i wyczyszczenie wszystkiego...
Wodę z akwa odlałem pompką do oczka wodnego z założoną do środka watą więc jest czystsza. Teraz jestem w przerwie w odsiewaniu Vulcano od Ady. Będę jeszcze płukał rośliny w osmozie z co2 w płynie w celu pozbycia się choć odrobiny nitek.
Natomiast przy wyciąganiu roślin miałem okazję się przyjrzeć części roślin bliżej.
W załączniku zdjęcie
staurogyne repens - i tu prośba o identyfikację niedoborów.
W dodatku woda od dwóch dni zaczęła strasznie śmierdzieć i nie wiem gdzie przyczyna. Parvula ładnie ruszyła, Pogestemon też, Staurogyne również. Ale cały Heniek i
Glossostigma zgniły...