Akwarium: 45x25x27 - 30L
Oświetlenie: 2xSolar Duo Boy 26W
Filtracja: Aquael kaskada FZN-2 (włóknina, keramzyt)
Podłoże: ADA Amazonia + dodatki (Penac W, Penac P, keramzyt, węgiel aktywny, lawa wulkaniczna, Bactozym)
Ogrzewanie: nic-5W-25W (zmienne w zależności od pory roku)
Nawożenie: EI, EasyCarbo, CO2 (bimbrownia)
Dekoracja: skały,
korzenie
Fauna: Celestichthys margaritatus, Neocaridina heteropoda, var. red
Flora: Hemianthus callitrichoides, Hemianthus micranthemoides, Rotala sp. green, Rotala rotundifolia, Ludwigia arcuata,
Anubias barteri nana, Hydrocotyle sibthorpioides, Glossostigma elantoides, Weeping moss, Riccardia chamedryfolia (w planach: wymiana Anubiasa na wersję mini, dodatek: Eleocharis parvula, Micranthemum umbrosum).
Akwarium ma dokładnie 2 tygodnie, w weekend było pierwsze strzyżenie i od razu bardzo "drastyczne"

.
Od pierwszego dnia: nawożę pełną gamą nawozów (mniejsze dawki niż przy pełnym EI), oświetlam 7h/24 oraz podaję CO2 i EC.
Problemy:
Skały - Do ostatniej chwili niewiadomą pozostawały dla mnie skały. Test octowy nie wróżył nic dobrego (piana i syczenie) ale wielokrotne próby i testy nie wykazały wpływu na wodę. Zaryzykowałem więc. Skały mają z wierzchu bardziej miękką strukturę, a pod spodem twardą, jednolitą. Niestety wierzchnia warstwa tak jak by się rozpuszczała, liście roślin pokryte są delikatnym pyłem w kolorze skał (także
grzałka i wylot filtra, choć do złóż jeszcze nie zaglądałem). Nie wiem jak to wpłynie na florę. Mchy i minipelia pokryte pyłem robią się brązowe, ale tylko miejscami. A ogólnie rośliny rosną bardzo dobrze, szybko. Rybom to nie szkodzi, mają się dobrze, podobnie jak
krewetki. Najbliższe tygodnie jednak zadecydują o przyszłości zbiornika.
Żwirek - woła o pomstę do nieba. Za gruby. Koniecznie muszę wymienić na granulację 0,1-0,3 mm... choć jeszcze nie wiem jak to zrobić, żeby się wszystko nie zawaliło, bo podłoża grubo (z tyłu do 13cm)
Glony - jedyne to zielony pył i to bardzo szybko narastający. Momentalnie pokrywa skały i szyby. Zbiornik dopiero założony a skały już musiałem raz czyścić... Przy takim tempie, czyszczenie co tydzień wydaje się być konieczne, ale i uciążliwe. A w przypadku małych skałek, poprzeplatanych Hemianthusem i minipelią wręcz niemożliwe :/ . Niestety jest to problem z którym na razie nie mogę sobie poradzić w moich akwariach
Nie pytajcie czemu proszki rozsypałem na całym dnie... bo nie wiem
Power Sand Special by "Szwagier".
Najpierw stara Amazonia, wymieszana trochę ze żwirkiem (nie celowo

)
Podłoże nakładane kolejnymi warstwami i zraszane przy tym intensywnie.
Kolejne skały układam na przemian z dosypywaniem kolejnych warstw Amazonii.
Podłoże jeszcze uzupełnione po pierwszej przycince roślin. W efekcie: z przodu 3-4cm, z tyłu 11-13cm.
Sadzenie pierwszych roślin.
I zajawka z dzisiaj. Hardscape jeszcze nie kompletny. Od startu przeszedł już pewne małe zmiany. Dojdzie jeszcze sporo drobnych fragmentów skał, ale po wymianie żwirku na drobniejszy.
Zdjęcie całości jak uformuję już trochę rośliny i będzie widać choć trochę zamysł końcowego efektu. Tło będzie białe (jak się uda to podświetlone

)