Abstrahując od waszych wywodów na temat wpływu magnetyzerów lub jego brak na wodę/paliwo, chciałbym dowiedzieć się, jeżeli oczywiście ktoś posiada taką wiedzę, jaki wpływ na funkcjonowanie akwa mają PENAKI.
Hmm... rzeczywiście mało jasno się wyraziłem. Producent uważa, że jego środek produkuje delikatne pole magnetyczne, które, po przełożeniu na polski:
- Wspomagają wewnętrzne siły oczyszczające wody (LOL)
- Zmniejszają ilość glonów do bardziej akceptowalnych poziomów (ładnie powiedziane)
- Zmniejszają możliwe smrody (nie ma to jak zmniejszanie możliwości

)
- Mniej pracy przy czyszczeniu (w domyśle - czyszczeniu akwa, a nie proszków Plochera)
- Stymuluje rozród (w domyśle - ryb, a nie proszków Plochera)
- Większe szanse na przetrwanie dla narybku (w domyśle - narybek kryje się w Penakach)
- Zwiększona odporność na infekcje (akwarysty? ryb? Penaków? - możemy się tylko domyślać)
- Wzmacnia wzrost roślin wodnych (no pewnie)
- Zmniejsza stężenie azotanów (no tak, bo w roślinnym to faktycznie problem

)
- Lepsze użycie jedzenia (to moje ulubione

ryby używają żarcia nie do jedzenia, ale zaczynają budować cywilizację. Na początek - Piramidy)
- Ryby są bardziej żywotne i odporne (w porównaniu do czego?)
- Jaśniejsze i mocniejsze kolory (roślin, ryb, czy akwarysty?)
- Ryby w zbiornikach hodowlanych i stawach mają lepsze mięso i nie smakują mułem. (to w razie, jakbyś chciał zjeść swoje skalary)
Jak widzisz jest to nawóz, feromon, detergent i narkotyk w jednym. Przy tym nie ma żadnego konkretu, wszystko "może, wzmacnia, bardziej, lepiej". Marketingowe pustosłowie.