Dziękuję wszystkim za informacje.
Na początku miałem zamiar ziemię odciąć od światła z zewnątrz właśnie poprzez wspomnianą przegrodę, ale z braku informacji o potrzebie takiego zabiegu warstwy rozmieściłem jak widać na fotkach.
Dosypałem lekko żwiru na całej powierzchni, a w miejscach "niebezpiecznych" nieco grubiej.
Wg książki Diana rybki wpuszczała już na drugi dzień, ale faktycznie chyba powinienem się trochę wstrzymać i po pierwsze wpuścić coś mniejszego.
Rybki odłowione (zostały ślimaki), włożony malutki filterek ustawiony na minimum.
Myślę że to pierwotniaki mogły zaatakować po podmianie, woda ma intensywny zapach, a wcześniej nie pachniała wogóle - jest taka możliwość?
Jutro podmiana wody.
myślałem o takim eksperymencie... akwarium 10l, dno podzielę na 3 części, w pierwszej sam żwir, w drugiej ziemia i żwir, w trzeciej komercyjne podłoże i żwir
następnie posadzę trzy pędy moczarki albo sadzonki trawy w każdej osobno
całość bez filtra i ogrzewania położę na parapecie i nie będę dodatkowo oświetlał....
chcę zauważyć zależności pomiędzy podłożem a wzrostem
czy jest sens robienia takich testów bez filtra i grzałki?
dzidek1983 napisał(a):myślałem o takim eksperymencie... akwarium 10l, dno podzielę na 3 części, w pierwszej sam żwir, w drugiej ziemia i żwir, w trzeciej komercyjne podłoże i żwir następnie posadzę trzy pędy moczarki albo sadzonki trawy w każdej osobno całość bez filtra i ogrzewania położę na parapecie i nie będę dodatkowo oświetlał.... chcę zauważyć zależności pomiędzy podłożem a wzrostem czy jest sens robienia takich testów bez filtra i grzałki?
Moim skromnym zdaniem to nie będzie miarodajny test, albo wręcz się nie uda. Mieszasz różne środowiska w tej samej wodzie, różnie to może działać (nawet nie wiesz jak). Chyba lepiej by było mieć 3 osobne zbiorniki na oknie, z 3 różnymi konfiguracjami. Przy czym najlepiej jakby miały tą samą pojemność i ten sam rodzaj wody.
No właśnie tego typu eksperymenty przeprowadzała Diana Walstad opisane w jej książce... Po prostu dostanie te same wyniki na tego typu eksperymenty jak Diana... W samym żwirze roślinki będą rosły słabo albo w ogóle. W ziemi i komercyjnym podłożu będzie dobrze. Różnica tylko będzie w cenie tych substratów. Ziemia oczywiście znacznie tańsza...
A propos akwa chestera_83.
Postawiłem swoje 5 litrów na takiej samej ziemi jak on.
Stoi sobie tak już tydzień i nic mu się nie dzieje,
nie mam ani filtra, ani grzałki (świetlówka ogrzewa wodę).
4 krewetki wpuściłem zaraz po zalaniu,
wodą z większego akwarium.
I nic niepokojącego nie obserwuję.
Moim zdaniem problem polega na tym,
że to akwarium startowało "bez roślin".
Metoda Diany zakłada że akwarium jest gęsto zarośnięte roślinami, które robią za filtr.
u chestera na starcie było ledwie kilka badylków.
U mnie na starcie było więcej roślin
niż u niego po 11 dniach.
Dorzuć jeszcze trochę pistii i rzęsy na wierzch
a powinno Ci się udać.
U mnie rosną rogatek, kabomba, paprotnica,
pistia i trochę rzęsy.
Zastanawiam sie jeszcze czy to nie ten kawałek drewna
spowodował problemy z wodą.
Na początku go nie było, pojawia się dopiero
na zdjęciu z dnia 11.
A propos ziemi.
Wybrałem tę gdyż jako jedyna w sklepie
nie zawierała informacji o dodatkowych składnikach
typu akumulacja wilgoci,
lepsza przepuszczalność (=perlit)
albo lepszy wzrost (=dodatkowe nawozy)
Jak otworzyłem opakowanie moje przypuszczenia
wydają się potwierdzać.
Nie widać w ziemi żadnych domieszek, granulek itp.
a Pokon lubi dodawać do swojej ziemi nawóz Osmocote,
który ma postać widocznych granulek jasnego koloru.
Poza tym taka ziemia jest od razu droższa.
Pozdrawiam,
Jacek
doozers napisał(a):Nie widać w ziemi żadnych domieszek, granulek itp. a Pokon lubi dodawać do swojej ziemi nawóz Osmocote, który ma postać widocznych granulek jasnego koloru. Poza tym taka ziemia jest od razu droższa. Pozdrawiam, Jacek
W bielskiej castoramie ta dokładnie ziemia w opakowaniu 50L kosztuje chyba niecałe 20 zł. A jeżeli coś pomyliłem to i tak była najtańsza ze wszystkich wystawionych. W przeliczeniu na litr. Też mi się spodobała i miałem zamiar kupić, ale po wiadomości od chestera trochę się przyhamowałem. Ale jak widać z Twojego doświadczenia będzie ok.
Armek napisał(a):Jerzy, poszukaj "mojej" ziemi w Biedronce. Worek 20 L kosztuje 2,50 PLN. Tania i sprawdzona.
Już szukałem, w Biedronce nic nie ma nowa dostawa ziemi chyba dopiero na wiosnę.
potwierdzam. dziś byłem i w tesco i w biedronce i na pytanie do pracownika: czy jest ziemia ogrodowa? usłyszałem odpowiedź: narazie nie będzie bo w zimie ludzie nie kupują tego chętnie...
tak więc jutro udaje się do sklepu ogrodniczego aha i jutro zakładam małe 10litrów
takie akwa testowe na czas czytania książki która do mnie dzis wyjechała
Sadzenie ziela jak?
Czy przycinacie korzenie roślin ukorzenionych? Jak sadzić gałązki roślin łodygowych, które się mają ukorzenić? Taka roślinka ma wypuścić korzenie z węzłów, z tego samego miejsca co liście. Czy obciąć liście? Czy zagrzebać je w podłożu i poczekać, aż same odpadną? Jak głęboko sadzić? Kiedy? Przed zalaniem, nalać trochę wody, żeby przykryła grunt, zalać do pełna?
Inne pomocne rady mile widziane.
Hej
Ja robie tak. Jeżeli łodygowe rośliny są z przycinki to obrywam liście na odcinku, który mam wsadzić w ziemie. W drobny żwir i ziemie można je "wcisnąć" jak w masło. Pozostałym przycinam korzenie tylko jeżeli są naprawdę bardzo rozrośnięte. W swoim low techu sadziłem rośliny z wodą nalaną do połowy, czyli na jakieś 15cm, tak żeby łodygowe nie walały się po dnie
W wodzie wygodniej się sadzi zioło i od razu masz rozeznanie co do aranżu. Oczywiście sadź pincetą (dł. 15 cm mniej więcej).
Ja akurat nie usuwam liści z części zasadzanej. Ukorzeniają się normalnie a dzięki liściom nie wypływają w razie czego.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
dzidek1983, gdyby PW nie doszła to daj znać.
Mi tam nie wypływają. Zależy pewnie jak głęboko wsadzisz i jakie masz ryby.
A co do ryb to dzisiaj wróciłem do domu po 3 dniach nieobecności i masakra! Ziemia pływa po akwarium, jedna żabienica zakopana, parę sagitarii wykopanych... eLka robi mi taki kocioł w akwarium, że już nie wiem co robić. Pozbyć się jej na pewno nie pozbęde. Chyba muszę zlać wodę i zrobić mini restart z grubszą warstwą podłoża. Chociaż tak naprawdę nie wiem czy to coś da bo w w takim drobnym żwirze najwyraźniej cudownie się kopie dołki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 551 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej