Od połowy stycznia byłem posiadaczem akwarium. Oczywiście droga typowa
dla początkującego:
podłoże z floranu i żwirku, dodawane oświetlenie
ponad standardowe 2x18, nawozy, glony, próby obniżania ph (8 !). Jednym
słowem ciągła walka z przyrodą. Przypadkowo trafiłem na książkę Diany i
stwierdziłem, że taka naturalna forma akwarystyki bez wszystkich tych
dopalaczy dużo bardziej mi odpowiada. W połowie września
przeprowadziłem restart.
Fotka przedstawia poprzedni stan akwarium przed restartem
Na początku odlałem do kubełków i misek część wody z akwarium,
przeniosłem pracujący filtr, rybki i posortowane, oczyszczone roślinki
Po usunięciu poprzedniego podłoża i wymyciu akwarium, zaczeliśmy z
kolegą (żeby było weselej

) układanie nowego podłoża
z użyciem ziemi jak na zdjęciu
na to oczywiście według sugestii Diany żwirek 2-4mm. Ułożyliśmy warstwy
ok 3cm ziemi i 4 cm żwirku.
pozostało ułożenie elementów dekoracyjnych, zrobienie plazy w rogu z
piasku
i już można zalewać ostrożnie z użyciem tależyka akwarium kranówką. Laliśmy wodę prosto z kranu, gdyż postanowiłem tak jak Diana wlać potem uzdatniacz prosto do akwarium.
i przyszła chwila najtrudniejsza dla faceta bez poczucia estetyki

, czyli próba jakiegoś sensownego posadzenia roślinek. Byłem bardzo ciekaw jak zareagują na zmianę warunków roślinki "maltretowane" w moim poprzednim akwarium.
Potem już było z górki. Uzdatniacz i dolanie wody ze starego akwarium.Niestety korzeń musiał przez parę dni być obciążony taką malowniczą skałką. Wsadziłem
grzałke, filtr , wlałem bakterie Cycle Nutrafinu i po 3 godzinach... wrzuciłem rybki.
Przy części wody ze starego akwarium, starym filtrze i stosunkowo małej
obsadzie uznałem to za bezpieczne. I oczywiście nie było żadnych problemów.
Akwarium ma już trzy tygodnie. W tym czasie podmieniłem jedynie 10 litrów wody żeby oczyścić filtr. Glony - śladowe nitki. Roślinki - nigdy nie miałem takich przyrostów. Po prostu wyglądają zupełnie inaczej niż poprzednio. Żabienica, moczarki, Hygrophillia, Limnophila rosną jak szalone. Jedynie Ludwigia stoi, no ale może jeszcze ruszy.
Dopiero teraz wiem jaką przyjemnością może być akwarium, kiedy można
zacząć obserwować przyrodę a nie ... jakie są niedobory i czego

.
Teraz trochę danych i aktualne fotki po prawie trzech tygodniach od restartu:
Pojemność: 126l-(80x35x45)
Oświetlenie: 2X18W w standardowej pokrywie+odbłyśniki. Zacząłem od
oświetlenia 4 godz. i zwiekszam codziennie o 15 minut. Mam jeszcze 1x24, ale chyba nie będę używać
Podłoże: ziemia doniczkowa+żwir kwarcowy 2-4mm + piasek
Nawożenie: Platki, gubiki, w perspektywie mułek i.t.p
Filtracja: wewnętrzny filtr Eheim Pick-up 3010 na najmniejszych obrotach
Fauna:
Platki (4+2 małe) - do oddania
Gupiki 3
Prętnik karłowaty (ona) czeka na dostawę Onego
Parka Pielęgniczek Kakadu
Kiryski Sterbai (4) czekam na dostawę jeszcze dwóch
2 glonojadki
Flora:
Vallisneria gigantea czyli "trawka"
Egeria densa
Hygrophila polysperma
Ludwigia repens "Rubin"
Echinodorus Hot Pepper
Limnophila sessiliflora
Cryptocoryna nana
Anubias nana
Microsorum pteropus
Pozdrawiam
Sławek