Witam
63 litry
paprotnica sumatrzańska
żabienica
mech na sporym
korzeniu
kawał lignitu
pelia
trawy
cabomba
microsorum na 4 korzonkach
sagitalia czy jakoś tak
oraz
2 szt. kosiarek (padły dzisiaj)
filtrujące 2 szt. (jedna padła dzisiaj, druga pare dni temu)
ramirezka samiec - czeka na ładną dziewczyne
dwa kiryski
2 otoski (dziś widziałem jednego)
dwie molinezje ( małe -jak są -na śniadanie dla motylka)
to tyle - kaskada pracowała ok. roku i nic się nie działo, w środku gąbka i żwirek amonowy.
przez pare dni pracowała razem z starym nowym kubełkiem rena 406- w środku keramzyt
oraz w jednym koszyczku wata filtrująca. Po paru dniach przełożyłem gąbkę do reni i zdjąłem kaskade. Jako prefiltr pracuje non stop podłączony przed kubełkiem filtr z wkładem sznurkowym do oczyszczenia mechanicznego.
Glony jak zawsze - .
Pomocy - padną mi wszystkie?
Nie mam ospy, nie robiłem zakupów, acha jeszcze fan1 przekręcony do góry nogami zbiera ok.1 godziny dziennie ewentualny korzóch z powierzchni.