Witam po przerwie

piszę, bo dokonało się ciekawe odkrycie - przynajmniej u mnie
Jak pisałem wcześniej, bocje miałem dość bojaźliwe i raczej pochowane pod kamieniami.
Raz kupiliśmy 8 neonów innesa do obsady:
3 kiryski spiżowe
5 gupików
3 amano
1 ampularia
i kilka zatoczaków
no te 5 bocji.
O dziwo nagle 'pasiaki' się ruszyły i zaczęły śmielej pływać po dnie! Doszło do tego, że powiedzmy - na dniach - nawet nie bardzo boją się podmian wody i odmulania. Nie powiem, żeby w tym czasie pływały, ale zaraz jak przestanę grzebać w zbiorniku i doleję wody - wypływają i rozglądają się co się zmieniło

Ja się cieszę!
A ciekaw jestem czy ktoś z Was też tak miał:
jedna z bocji - ta najmniejsza i najśmielsza od czasu do czasu po prostu kładzie się na boku - dosłownie. Leży tak jakiś czas aż stwierdzi że wystarczy, albo do czasu jak ktoś ją wystraszy - ale wygląda to z jednej strony komicznie a z dugiej dość strasznie - że niby zdycha - a tak naprawdę jest w dobrej formie;
Pozdrawiam wszystkich!