Czesc
Chcialem zapytac o technike sadzenia roslin lodygowych. Pytanie nasunelo sie przy wczorajszym sadzeniu duzego henka - podkreslam, ze doswiadczenie mam hmm niewielkie
O ile "wieksze" lodygowe rosliny typu polysperma,
cabomba etc sadza sie stosunkowo latwo, wiadomo, ze w rozsadnych odstepach, zeby mialy jak rosnac to przy henku pojawily sie watpliwosci bo:
1. ma potwornie cienkie lodygi - posadzenie jednej sadzonki "solo" troche mija sie z celem
2. czy jesli mam go od zaprzyjaznionego akwarysty, a nie z zelu albo koszyka to czy powinienem wsadzic takie dlugie lodygi jakie chce miec czy raczej przyciac na krotko i czekac az wyrosnie i sie zagesci?
W drugim szklanym labie na ziemii zauwazylem, ze np. rotale lepiej posadzic krotka i ciac, faktycznie sie zageszcza - czy heniek zachowa sie tak samo?
pozdr,
--
jarek