Cześć, mam mały problem z roślinami. Wiem, że coś zrobiłem źle podczas nawożenia, ale nie mogę dojść co. Będę wdzięczny za wskazówki, które pozwolą mi to jeszcze uratować.
Akwarium:
Shrimp set smart 30L + zestawowa lampka led 6W (producent deklaruje odpowiednik 15W jarzeniówki)
Podłoże Azoo Plant Grower Bed
Wody netto ok. 22L
Roślinki:
Mały heniek
Duży heniek
Micranthemum umbrosum
Lysimachia nummularia
Pogostemon helferi
Cabomba caroliniana
Zwierzaki:
neon simulans (6)
razbora galaxy (10)
kirys pigmej (2)
red cherry (6)
Podmianki 1-2 razy w tygodniu po około 20%-25% ze względu na dużą obsadę. Przyduchy z rana brak. Zatrucia amoniakiem brak. Chociaż gdy przez 2 dni nie było światła (błąd ustawienia włącznika) to sytuacja po powrocie przerodziła się w tragiczną, ale obeszło się bez strat.
Codziennie podaje easycarbo w ilości ok 0,5ml - 1ml. Moment wyjściowy wyglądał tak:
Rośliny nie za bardzo chciały rosnąć, pojawiły się żółte listki w obrębie stożków wzrostu (głównie mały heniek) więc wpadłem na pomysł nawożenia. Z opisów w internecie winowajcą został potas, nabyłem ,,zbilansowane" micro z serii EasyLife Profito i zacząłem podawać. Podawać miałem 10ml/100l tygodniowo, ja podawałem około 0,5ml dziennie ze względu na niedobory. Wszystko ruszyło, zieleń akwarium była aż nienaturalna:
Po pewnym czasie (nieznanym niestety) na lysimachi zauważyłem gloniaste nitki na obrzeżach liści. Później było już tylko gorzej. Szukałem winowajcy, ograniczyłem Profito (potas), dolewałem trochę Żelaza (też z serii EasyLife), potem sprawdziłem testami JBL azotany (10ppm - 20ppm) i fosforany (<0,02 ppm). Wywnioskowałem, że za mało fosforu, ale kilkukrotne podanie po 0,5ml nie pomaga (10ml/500l zwiększa PO4 o 0,1 ppm). Test wydaje mi się mało wiarygodny. Z drugiej strony na niedobory potasu wskazywałyby żółknięcie starych liści. Podmianki robię cały czas, ostatnio po raz pierwszy od początku akwarium (2,5 miesiąca) wyczyściłem filtr.
Zdjęcia pozostałych roślinek, widać chyba brunatnice na małym heńku, krasnorosty i żółknięcie liści.
Będę bardzo wdzięczny za rady, które pozwolą mi to uratować. Odstawiać nawozy? Lać więcej fosforu? Może żelaza? A może to braki potasu?