Witajcie,
W moim akwarium wszelkie
korzeni pokrywa dziwny, łysy mech. Nawet myśałem że to może być jakiś glon, ale wszystko mi mówi że to nie jest złośliwy glon. Ładnie to wygłąda, obrasta korzenie zgodnie z intencjami, nie przyczepia się do roślin itp.
Obok niego mam tech java moss i x-mas
Ten łysy mech rośnie bardzo szybko i generalnie go lubię i nie chcę się go pozbywać. Zresztą jakbym chciał to jest to bardzo proste, trzyma się on słabo korzenia, ale łatwo go oderwać.
Tutaj widać żę podczas dnia emituje tlen w formie bąbelków powietrza, oświetlenie mam raczej przyzwoite, podaje CO2. Dlatego przyszło mi na myśl że to możę być gałęzatka, ale nigdy jej nie kupowałem w formie kulek. Tak czy inaczej mogła się przyplątać.
Moje akwarium:
112 l, 2xT5 Silvania, CO2 24 h na dobę. Trochę macro i czasami micro. Zadnych testów nie robię i nie zamierzam

. Wody nie podmieniam praktycznie wcale, akwarium jest odkryte, dużo wody paruje więc muszę ciągle dolewać. 2 filtry, jeden wewnętrzeny. Bardoz lekki ruch tafli wody.
Dzięki za pomoc!