Może na początek podam parametry wody w akwa (140 litrów):
-ph - 6,8
-NO3 - nie wykrywalne??
-NO2 - nie wykrywalne
-PO4 - 0,5 ppm
-TwW - 16 st. n (kranówa 18 st. n)
-TwO - 24 st. n. (kranówa 20 st.n)
-CO2(z butli) wg. kalkulatora 85 ppm
-nawożenie codziennie Symfonia złota+K2SO4(stężenie K po dodaniu 1pp)+ferroActiv(1ml/140 l)
-oświetlenie ok 0,4 W/l
Po pierwsze zdziwiło mnie dziś jak zmierzyłem NO3, że jest niewykrywalne. Roslinki w miarę rosną. Co o tym myslicie??
Co powiedzie o twardościach? Trochę za twarda, nie? Boję się, że jak obniże twardości, to one i tak zaraz podskoczą do starych. Myśle, że w
podłożu są jakieś wapienie i to podwyższa TwO. Tłumaczy to, że kranówka jest bardziej miękka. Mam rację?
Jesli chodzi o TwW to zapodawanie CO2 trochę go obniżyło?
Ale mój najpoważnieszy problem to mianowicie

Na szybach pojawia się zielony nalot, glony jak podejrzewam. Pojawiają się dość szybko. Usuwają się łatwo skrobaczką, ale dosłownie po trzech dniach od starcia, znowu siedzą na szybie?? Dlaczego?? Tak jak wspomianiłem roślinki rosną. Nie powiem, abym miał busz w akwarium, ale wygląda w miarę okej. Zresztą zalączam fotki. Inna sprawa to dlaczego na liściach starszych pojawia się czarny osad? To nie jest uszkodzenie liścia, bo w miarę łatwo można go (osad) zdrapać z liścia. Jak myslicie, co jest tego przyczyną? Moze za dużo F?? nie robiłem tesy na żelazo, bo roslinki wyglądają ładnie zielono. Poza tymi starymi, które jak wspomniałem są czarne.
Czy za wysoka twardość moze powodować takie czarne naloty??
Proszę pomóżcie...