Chodzi o zachowanie odpowiedniej zawartości koloidów oraz związkow humusowych w liściach .
Liście buka które zostaja na drzewie,mogą w pewnych warunkach wydalac substancje szkodliwe.,
Zarówno liście buka jak i debu powstrzymuja rozwój glonów poprzez wydzielanie zwiazkow humusowych do wody [podobnie jak torf],.Nie znam z pamięci dokładnego składu poszczególnych substancji chemicznych,minęło troche lat ,a nie śledzę tematu.
Zauwaz jednak pewną prawidłowośc-w lesie bukowym rośnie niewiele roślin "obcych" w poszyciu,to opadłe liście uwlniając swoja zawartośc do podloża pozbywają się konkurencjic!
Równie skutecznym sposobem jest zastosowanie kory brzozy lub olchy ,niestety w tym przypadku,musimy liczyc się z zabarwieniem wody
W przypadku który znam po zastosowaniu liśći buka ,glony nitkowate zaczęły zanikać
Jest to jednak proces długotrwały i wymaga cierpliwości.
Iclość 10 szt.na ok.100l powinna wystarczyć,ph nie powinno być jednak wyższe od 7,5
W wyższym ich działanie zostaje poważnie ograniczone.Occzywiście zastosowanie
filtracji
przez węgiel aktywowany jest wykluczone.
Pcozdrawiam