Witam
Mam od jakiegoś czasu proble. Przeglądałem formu w poszukiwaniu odpowiedzi ale w dalszym ciągu nie wiem co to może być.
Mianowicie jakieś 2 tygodnie temu miałem atak okrzemek (zbiornik ma dopiero 3 m-c). Wtedy wiedziałem, że to normalne. Okrzemki minęły Potem pojawiły się zielenice. Z powodzeniem zastosowałem metodę 3 dniowego zaciemnienia. Pomogło i zielenice zniknęły, ale większość roślin padła. Zostało mi 5 pędów Cabomby i 4
moczarki, które zostawiłem na próbe czy już jest wszystko w porządku. Ale one są w bardzo złym stanie.
Cabomba łamie się po dotknięciu a moczarka dostaje takich czarno-brązowych liści. Nic nie rosną.
A teraz o zbiorniku:
48 l brutto, oświetlenie 24 Watt, temp. 25 - 27 C
Ph 7,0 - 7,5
Filtracja AC 20 (nowa wersja mini): gąbka, amonia remover, kulki ceramiczne
Innych parametrów nie znam, bo nie mam jeszcze testów
Obsada: 2 x Ramirez
Muszę dodać, że
podłoże to żwirek z pokruszonego białego marmuru. Musiałem taki kupić, bo tylko taki podobał się żonie. Może on podwyższa twardość, która na stronie wodociągów bydgoskich wynosi 23 st. niemieckie. Nie wiem jak ją zmniejszyć, a nie chcę mieć herbatki.
I jeszcze jedno jak zaatakowały mnie glony włożyłem ten woreczek z amonia remover. Może to jest też przyczyną, że nie ma wogóle NO3 i NO4.
Proszę o odpowiedź doświadczonych akwarystów bo jestem początkujący i już powoli się zniechęcam.
Pozdrawiam