Witam! Jestem w szoku po przeczytaniu kilku postow na tym forum. Jako biolog (magistrant w zakladach: Hydrobiologii; Ochrony wód UAM w Poznaniu) jestem "pełen podziwu" dla "specjalistów" rozpoznajacych organoleptycznie przynależność taksonomiczna glonow peryfitonowych. Jesli chodzi o krasnorosty lub nitkowate formy sinic to nie ma z tym wiekszego problemu.Natomiast wielka krzywda dla Nauki oraz dla osob proszacych o identyfikacje jest udzielanie takich rad. Chyba najwiekszym bledem jest okreslanie kazdego brunatnego nalotu mianem okrzemek. Wyobrazmy sobie, ze ta pozornie jednolita porosl (peryfiton) jest skomplikowana grupa ekologiczna, w jej sklad oprocz glonow wchodza wszelkiego
rodzaju bakterie (w tym nitkowate), czasem sinice jako
Cyanoprocaryota=Cyanobacteria oraz wszelkie nalezace do
Protozoa orzęski osiadle, pelzajace; eugleniny, ameby itd. Wszystkie te org tworza tzw blone biologiczna a podstawa ich egzystencji jest zanurzona w wodzie powierzchnia i oczywiscie detrytus (martwa materia org.), ktore najczesciej nadaja charakterystyczna barwe.
Nie chcialbym tutaaj moralizowac i prawic wyklady. Chodzi mi o to by fora dyskusyjne byly rzetelnym zrodlem wiedzy. Dlatego uwazam, ze decydujac sie na odpowiedz do nadawcy powinnismy byc przekonani o swoich kompetencjach a przede wszystkim o wiedzy.
Pozdrawiam Moczar. PS Niedlugo zaprosze do odwiedzenia mojej strony dotyczacej w/w tematyki.