Witam
Nawożę Symfonią Złotą, Mg, Mn, Fe, K2SO4 + KNO3 i KH2PO4
NO3-10
PO4-0,5-1 ( - dalej test Rataja, sklepy u mnie to kicha, czekam juz 2 miesiące na test SERY)
kH - 8
gH - 11
pH - 7.2
A teraz problem:
Od dwóch miesięcy miałem piękny i bujny rozwój Sagittarii Subulaty, aż się dobre skończyło. Liście stają się od środka lub końców brązowawe, przezroczyste i rozpadają się, gniją. (zdjęć niestety brak). Wszystkie inne rośliny mają się dość dobrze, no może
rotala indica ma małe liście, więc jest to dla mnie dziwne bo
Sagittaria nie jest chyba wymagającą rośliną.
Próbowałem podawać dodatkowo żelazo, ale bez zmian. Sagittaria to roślina z mocnym systemem
korzeniowym, więc myślałem że przesadzanie nowych roślin ma taki wpływ, ale też nie do końca tak jest. Owszem nowe roślinki szybciej gniją niż stare, ale chyba nie powinny. Raczej sprawa dotyczy nawożenia.
Wygląda mi na to, że brak im potasu, ale podaję razem z KNO3 i TMG ok. 12 mg/l. na tydzień.
Ostatnio zacząłem podawać 4 ml MgSO4 do podmienianej wody, żeby zrównoważyć Ca:Mg. Zauważyłem same pozytywne efekty, roślinki przyspieszyły wzrost, zniknęły kropki na starszych liściach Hyrophili i młodych
Anubiasach. Może ten magnez wykazał jednak teraz braki potasu i należy podawać jeszcze więcej, a może to inny pierwiastek
To nawożenie przypomina mi wagę, gdzie ciężko z równoważyć szalki. Dodaję czegoś, trafiam w dziesiątkę, rośliny szaleją, a potem znowu jakiś niedobór.
Przy okazji zapytam też o żelazo, czy podając np. jednorazowo 0,1 ppm Fe należy zrównoważyć również Manganem, jeśli tak to o ile?
Czy ktoś pomoże
Pozdrawiam
Grzegorz