Cholernie mały zbiornik do tak dużych ryb. Lub cholernie duże ryby to tak małego zbiornika.
Jeszcze dużo pracy przed kolegą by zrozumieć tak oczywiste sprawy.
Oczywiste są sprawy przerybienia.
Kwestie przerybienia nie są dla mnie nieoczywiste, zapewniam. Gurami są do oddania - zdaje sobie sprawę, ze jest im nie najlepiej. Jakby ktoś zechciał, to niech się odezwie.
Niewątpliwie przyznaje - mój błąd, że nie zbadałem dokładniej parametrów (jakie będą jak urosną np.) dla tych rybek, zanim je kupiłem.
Do wielu rzeczy dochodziłem metodą prób i błędów, od początku jak miałem akwarium. A były to czasy, kiedy nie do końca nawet wiedziałem co to jest pierwiastek chemiczny.

Stopniowo się to wiedzę zdobywało, słysząc co jakiś czas to i owo od kogoś. Dopiero jednak od niedawna zacząłem tę tematykę zgłębiać w sposób nazwijmy to "bardziej aktywny", a jak wiadomo jest co. Toteż proszę, o wyrozumiałość dla moich braków w wiedzy akwarystycznej i porady
Np. co mogę zrobić, by pozbyć się glonów? CO2, jakieś konkretne nawozy?
Wiem, że niewątpliwie przydała by się znajomość podstawowych parametrów, dlatego mam tez zapytanie, o miarodajność tzw. testów paskowych? Czy warto spróbować, czy z założenia odpuścić? Nie ukrywam, że cena jest dużo bardziej kusząca
