Cześć posiadam akwarium ok 200L wymiary 100x 50x40 w panoramie. Niestety przegiąłem z karmieniem , dodatkowo ściągnąłem sobie chore ryby bez kwarantanny co spowodowałem armagedon w akwarium . Obsada dotychczas 3 x zbrojnik , 3 x mieczyk , 8 x neon , 8x razbora klinowa, grupa gupików ok 10-15 szt z czego pewnie z 6 można uznać za dorosłe reszta młodzież ok 1/2 dorosłego gupika.
Pomijając zbyt dużo
pokarmu wydaje mi się że filtr który używam słabo spełnia swoje zadanie. Mam założonego Eheima 2026 z wydajnością nominalną ok 950 L/h
Od jednej strony mam rurę zaciągającą z założonym prefiltrem z gąbki a od drugiej element deszczowni umieszczony pod wodą ok 4-5cm tak że wywołuje ruch powierzchni wody .
Generalnie wygląda, że przy ustawieniu na ok 80% ruch wody jest duży , przynajmniej ryby nie pływają w okolicach wylotu , z drugiej strony każde ruszenie
podłoża , roślin podnosi dużo zabrudzeń. Wydawałoby się że zabrudzenia powinny zostać wciągnięte w filtr a jednak pływają i powoli osiadają na roślinach i podłożu. Raz w tygodniu robię podmianę wody ok 25% , przy okazji odmulając akwarium trochę ruszając podłoże żeby wybrać zabrudzenia. Dodatkowo czyszczenie prefiltru.
Pomijając przedobrzenie z karmieniem wydawało mi się że filtr powinien być wystarczający , a jednak coś jest nie tak .
Zastanawiam się czy rzeczywiście filtr jest odpowiedni dla tej wielkości akwarium , obsady , no i właściciela

Rozważałem opcje:
- zmianę filtru na wydajniejszy chociaż akurat ten filtr mieści się mi się w szafce
- Dodanie mechanika który poprawi zbieranie zabrudzeń
- widziałem gdzieś na allegro filtry podżwirowe , tylko ciekawe jaka jest skuteczność
- może jakaś inna aranżacja rurociągów zaciągowych i wylewowych
Widok z akwarium sprzed tygodnia ( ku..de szkoda tych rybek ) na shorcie
https://www.youtube.com/shorts/DNFVTyclVToProszę o poradę . Pozdrawiam Wojtek