Jestem daleki od mówienia komuś, że coś zawsze robi się tak a nie inaczej, bo metod na sukces jest wiele. To samo tyczy się również, a może przede wszystkim akwarystyki. Zbiorniki są różne. Mają różny hardscape i rozłożenie roślin. Chodzi o to, żeby bąbelki CO2 pokonały najdłuższą możliwą drogę pod wodą (rozpuszczając się) zanim dotrą do powierzchni. Trzeba pamiętać również, żeby ruch wody był w całym akwarium i obmywał swym prądem wszystkie rośliny. Należy wystrzegać się miejsc ze stojącą wodą.
I tu właśnie jest ta doza dowolności i eksperymentowania. Trzeba próbować, zmieniać rozmieszczenie sprzętu aż osiągnie się najlepsze możliwe efekty, przy zachowaniu bezpieczeństwa i estetyki.
A co tyczy się kolegi maslo to, rzeczywiście jego styl wypowiedzi wydaje się czasem szorstki i na przekór, ale często rzeczywiście montuje się dyfuzor po przeciwnej stronie niż wylot filtra.
Sam metodą prób i szukania optymalnego umiejscowienia tak umieściłem swój dyfuzor prawie dokładnie naprzeciwko, tylko poniżej, wylotu ballpipe. Działa to u mnie dlatego, że w akwarium woda krąży odbijając się od powierzchni oraz ścianki awarium i akurat nad dyfuzorem opada w stronę dna i powoli wraca pod wylot filtra. Co daje jej możliwie najdłuższa drogę roznoszenia "mgły" CO2 i dosłownie obmywania nią roślin.
Dla potwierdzenia moich słów możesz zobaczyć, że nie tylko ja tak umiejscawiam dyfuzor:
Przykład z galerii pana Amano 