Witam,
Od jakiś dwóch tygoni mam problem z roślinkami, tzn. moim zdaniem gniją im
korzenie. Rośliny często sobie pływają bo odpadają od korzeni. Na zdjęciach jest widać miejsce jak wygląda roślinka jak odpada od korzenia (proszę nie zwracać uwagi na baraszkującą parkę [:)] ),. Zdjęcia są na serwerze zewnętrznym żeby nie tracić na jakości.
https://picasaweb.google.com/105701825608118374044/Roslinki?authuser=0&authkey=Gv1sRgCPy4ooSf3bTTfg&feat=directlinkParametry wody:
NO3 - 25mg/l
NO2 - 0
GH - 8
KH - 6
ph - 6,8
Akwarium 60 l (60x30x30), świetlówka 18W (włączone po 12-14 godzin),
grzałka 75W, filtr aquael fan -1 z założoną dodatkowo włókniną. Temperatura 23-24 stopnie.
Podłoże bazalt z odrobiną krzemionki. Roślinność: średnia ilość najwięcej
moczarki i mchu.
Obsada: 4x kirysek pstry, 2x otosek, 10xneon inessa, 30x
krewetka red cherry (jedna z jajkami), 5x raczek cambarellus puer (plus kilka młodych ciężko stwierdzić ile, a dwie kolejne noszą jajka), 1x hokejówka i 1x kardynałek (dwa ostatnie to niedobitki z poprzedniej obsady). Ślimaki świderki (duża ilość), 3xampularia.
Podmiany raz w tygodniu ok 12 litrów, woda z uzdatniaczem, nawożę tylko węglem w płynie.
Karmienie dwa razy dziennie.
Akwarium u mnie funkcjonuje od czterech miesięcy a ogólnie półtora roku rok, było przywiezione od znajomych z zachowaną wodą, filtrami itp.
Proszę o pomoc, ponieważ większość roślin traci korzenie a więc przestają rosnąć i zaczynam mieć problemy z NO.
Pozdrawiam
Agnieszka