Witajcie.
Mam problem z roślinami widoczny na zdjęciach.
Po pierwsze: żabienice (
Echinodorus compacta) łapią otwory, potrafią także stracić liście. Dodatkowo tworzy się dziwny brązowawy nalot, który można dość łatwo zetrzeć z powierzchni.
Po drugie: Strzałka skrzydlasta też powoli łapie dziwny brązowawy nalot.
Po trzecie: Żabienica Echinodorus bleherae łapie mocny brązowy nalot na liściach. Co ciekawe, roślina która jest w centrum akwarium łapie ten nalot, za to druga sztuka która znajduję się w prawej krawędzi baniaka tego nalotu nie ma. Ma ona mniejszy dostęp do oświetlenia.
Po czwarte:
Limnofila bezczypułkowa także łapie nalot na niektórych liściach.
I teraz tak. Pierwsze trzy rośliny są w akwarium od 15 lipca. Były zamówione już dojrzałe.
Limnofila jest ze mną od początku baniaka, czyli od 27 lutego. Po starcie akwarium Limnofili było 5 sztuk, jednak po czasie ten nalot, plus zbyt duży rozrost brzydkich
korzeni zmusił mnie do wyrzucenia praktycznie całej obsady Limnofili z akwarium. Wyglądały po prostu źle. Wraz z nią usunąłem z akwarium całą obsadę
Gratiola Viscidula którą obsiadł jakiś brązowo czarny syf (dodałem także zdjęcie Griatioli), Rośliny były zakupione in vitro.
Ten syf zaczyna marnować także obecne rośliny, rośliny teoretycznie proste w hodowli (o ile takie istnieją).
Problemy zaczęły się z początkiem maja. Ja podejrzenia skierowałem na dodanie dodatkowego mocniejszego oświetlenia LED (połowa kwietnia), lub nawożenie żelazem (też połowa kwietnia).
1) Baniak 30x30x60.
2) Oświetlenie: Aquael Leddy 10W (świeci 7 godzin dziennie od pojawienia się problemu) + Aquael 7W (było w komplecie z pokrywą), świeci około 5 godzin,
ale nie najmocniejszym trybem. Po wystąpieniu problemu świeciłem tylko 10W oświetleniem, 7W dodałem z miesiąc temu gdyż podejrzewałem, że problemem w moim akwarium są okrzemki,
3)
Podłoże to aktywne Platinum Soil Normal wraz z czarnym piaskiem,
4) Brak systemu CO2,
5) Filtr to Tetra EX700plus, ceramika plus gąbki. Filtr naturalnie działa non stop,
6) Temperatura oscyluje obecnie w okolicach 24 stopni,
7) GH- 8, KH- 9, PO4 (ze słupa wody)- 0,31 mg/L, NO3- około 20mg/L, NO2- 0, żelazo niby było 0,10 mg/l (aczkolwiek nie wiem na ile test kropelkowy jest w tym wypadku miarodajny), PH- niestety 8.

Nawożę właściwie tylko żelazem (średnio 1,2 ml na tydzień, po podmianie wody), a tydzień temu zacząłem dodawać także potas. Do tej pory podałem go dwa razy (2x2ml do tej pory),
9) Wodę podmieniam co tydzień, 50/50 (kran/demineralizowana kupna) w ilości 30%.
10) Kamieni brak, jest korzeń Dark Wood, na którym pojawiło się już jakiś czas temu kilka krasnorostów, aczkolwiek nie namnażają się, więc nie stanowią problemu.
11) Obsada to w tej chwili to Kiryśnik czarnoplamy (wiem, akwarium za małe, w tej chwili siedzi u mnie tymczasowo po odebraniu ze złych warunków) oraz jedna samica Zbrojnika pospolitego. Pół miesiąca temu oddałem 2 samce Zbrojnika Pospolitego oraz 2 Samice, robiły mi za duży bałagan w akwarium (wszystkie zbrojniki oraz sumik trafiły do mnie z konającego akwarium). Docelowo myślę o ławicy Brzanki Titeya lub Neonów, aczkolwiek na Neony mam niestety za wysokie PH.
12) Regularnie, od połowy kwietnia (co tydzień) dozuje 8 ml Tetra CO2 (może w tym tkwi problem....)
Nie jestem specjalistą, uczę się. Akwarium sprawia mi frajdę (testy, podmiany itp.) jednak wciąż nie chce wpuszczać docelowej obsady rybnej dopóki nie ustabilizuję zbiornika, a coś tutaj jest ewidentnie nie tak. Zastanawiam się nad jakimś mikro, aczkolwiek obawiam się pogorszenia sytuacji. Jeśli macie rady to zapraszam do dyskusji.