Czy to nie jest tak, że przy niższym KH, CO2 w wodzie powinno rozpuszczać się lepiej? Od czasu, gdy zmieniłem potas z AA na ferkę, KH spadło mi z 9 na 5, ale również od tego samego czasu nie mogę "zagazować" zbiornika na tyle, żeby test JBL był jasno zielony. To samo z pH, wcześniej w dzień 6.8, teraz najczęściej 7.2, czasami 7.0.
Wcześniej indykator pod wieczór wpadał już w kolor żółty. Teraz jest cały czas ciemnozielony. A rozprowadzanie CO2 po zbiorniku się poprawiło - też w tym samym czasie zmieniłem ball pipe na calyx, które rozrzuca bąbelki po całym akwa.
Możliwe, że ma to jakiś związek z KH? Czy szukać problemu w nowym wylocie - większa cyrkulacja w wodzie bardziej wytrąca CO2?