Na wstępie kilka informacji o zbiorniku:
30l - 40x25x30
oświetlenie - 2x8W 6500K + 8500K(fakt faktem, że już 3 letnia) po 10h dziennie
start zbiornika - 4 kwietnia
Filtracja: FZN2 + gąbka, włóknina i ceramika
Rośliny: eleocharis acicularis, eleocharis parvula,
hemianthus callitrichoides - wszystkie z invitro
Nawożenie: tydzień po założeniu dostałem sole i zacząłem je dawkować. Rozrobiłem je w taki sposób:
MAKRO
5ml KNO3
1ml KH2PO4
14ml MgSO4x7H2O
100ml wody
MIKRO
~6g CSM+B
85ml wody
Dawkowanie:
codziennie 2ml makro
mikro 1ml w niedzielę, wtorek i czwartek
Podmiana 30% w niedzielę, po podmianie 2ml makro i 1ml micro
CO2: bimbrownia + spiek ceramiczny
Pierwsze dwa tygodnie: prawie miodzio, heniek rósł bardzo ładnie, elachorisy stały w miejscu, glonów brak
Kolejne 2-3: na dole szyby zaczęły pojawiać się okrzemki?, heniek dalej idealnie, elachoris acicularis ruszył
Ale w tym momencie po miesiącu zaczęły się problemy, w hierarchii od najpoważniejszego:
1. Na heńku pojawił się brązowy nalot, przez co nie jest już wszędzie idealnie soczyście zielony. Wydaje mi się, że ponikło też delikatnie straciło zieleń.. Nie mam pojęcia czy to glon czy jakiś niedobór:
2. Na dyfuzorze codziennie osiada osad. Nie wiem czy to sole się krystalizują, czy to jakaś błona białkowa, czy jeszcze coś innego. Na razie radzę sobie z tym wkładając codziennie wężyk i spuszczając trochę wody razem z tym "czymś". Nie udało mi się zrobić dobrego zdjęcia, co nieco chyba jednak widać:
3. Na kamieniach zaczął się pojawiać glon. Piszę, bo nie wiem czy to normalne i się nie przejmować czy coś jest nie tak. W sumie całkiem fajnie to wygląda
4. Czy na tym świecie da się kupić przeźroczyste przyssawki? Bo kupiłem sobie dwie i super prezentowały się z bezbarwnym wężykiem ciśnieniowym. Niestety tylko przez 2 dni. Jak wyglądają teraz widać przy fotce z dyfuzorem.
5. Zostawiony nawóz mikro na 3 dni pozostawił na pokrywie dość znaczący osad. Nie wiem jakim cudem i co z tym(nawozem) teraz robić:
5. Jest jeszcze problem z tym, że od miesiąca "niski" elachoris stoi dosłownie w miejscu. Na palcach jednej ręki bym nowe źdźbła policzył. To chyba jednak normalne z invitro i daję mu jeszcze czas do namysłu
To tyle. Będę wdzięczny za pomoc, bo jeśli występują jakieś błędy w nawożeniu to sytuacja szybko się może wymknąć spod kontroli a tego bym nie chciał.
Na koniec jeszcze tylko zdjęcie poglądowe zbiornika:
