Jakieś 3 tygodnie temu restartowałem akwarium, 30% wody pochodziło ze starego akwarium.
Niestety, pojawiło się coś takiego na wodzie:
Wygląda to trochę jak kożuch z mleka, tylko cieńsze. Jest głównie na powierzchni wody, choć szyby również są przez to przykryte, ale bardzo cieniutko. Gdy przejadę ręką po wodzie, zbija się w większe zbitki, jak na zdjęciu. Pozostaje też tego mnóstwo na ręce.
Akwarium 126 litrów, filtr wewnętrzny, temperatura 22 st., oświetlenie łącznie 42 W, 4000K.
Roślin niewiele - ok. 10x
nurzańców, 2x
ludwigia repens.
Co to może być i jak z tym walczyć?
