Porządki Darek Firlej, Johor Bahru - Malezja, 01-12-2003
Jest czas, że trzeba się pożegnać
Jest czas, gdy bal się kończy
Gdy trzeba zgasić światło
Powiedzieć cześć. I się rozłączyć
To nie jest smutne ani wredne
To nie jest nic nadzwyczajnego
Tak dzieje się od życia startu
Nic w tym wielkiego, nic małego
Więc nie uciekaj przed koniecznym
Każdemu się to w końcu zdarzy
Posprzątaj, odkurz, zgaś ognisko
By nikt po tobie się nie sparzył
Kamień Darek Firlej, Johor Bahru - Malezja, 04-03-2004
Przywalił mnie kamień, co spadł z nieba
Wystają mi ręce, głowa, trochę szyja
Oddechu jak nigdy mi potrzeba
Czyja to sprawka? Ano niczyja
Ot tak zwyczajnie bez pośpiechu
Ja idę a kamień sobie leci... leci
Niewiele na sumieniu grzechów
Takie zwyczajne życia śmieci
Więc chyba nie ma co się modlić
I o cudowne prosić wykopanie
I pod kamieniem nie dam się upodlić
Nic się nie stanie...nic się nie stanie
Malarz Darek Firlej, Johor Bahru - Malezja, 2005-04-19
Jestem niepoprawnym malarzem
Tam gdzie powinno być skupienie
Tam gdzie aż roi się od zdarzeń
Ja widzę tylko światłocienie
I zamiast żyć i reagować
Światłem i cieniem się zasłaniam
Przestają być przydatne słowa
Przestają być przydatne zdania
Tam gdzie powinno życie wrzeć
Jest tylko czarno biała kreska
Nie chcę nic wiedzieć i nie chcę mieć
Czerwona kredka.. kredka niebieska
Ileż ma życie barw dokładnie?
Ile kolorów niech powie tęcza
I właśnie tak jest bardzo ładnie
Za piękno życiem swym zaręczam
Umieranie Dariusz Firlej, Warszawa 2006-12-09
Na szalę kłaść swoje życie jest miło
Popchnąć się w przepaść wręcz bosko
Są rzeczy o których mi się nie śniło
Są rzeczy o których myślę z troską
Umieranie już weszło mi w krew
Umieram bo tak mi się chciało
Nieśmiałość zamienia się w gniew
Gniew powoli zamienia się w ciało
Umierając można się głośno śmiać
Umierając można mieć nadzieję
Coś co mogło się wczoraj stać
Stanie się dopiero w niedzielę
Kiedy umrę przyklękną trzy osoby
Trzy osoby , które mało się znają
Śmieją się nieodwiedzane groby
Grzechy się same popełniają
Gaszę światło by nie raziło oczu
Zawsze lepiej myślałem w mroku
Chciałbym to bardzo dokładnie poczuć
A kiedy umrę chciałbym mieć spokój
--------------------------------------------------------
Fot: Andrzej Kociołkowski. Wręczenie pamiątkowych medali.
Pan Darek Firlej był niezwykłą osobą.
Prawdę mówiąc ciężko jest mi wskazać innego akwarystę, który wkładał tyle pracy serca i w akwarystykę, co on - łącząc pasję krzewienia wiedzy ze sposobem na życie.
Wielu z nas pamięta go z grupy dyskusyjnej pl.rec.akwarium,
pamięta początki powstania pisma "Magazyn Akwarium", którego był redaktorem naczelnym.
Wielu z nas pamięta wszystkie jego orientalne wyprawy i relacje z nich na łamach miesięcznika i internetowej grupy dyskusyjnej, dzięki którym mogliśmy poznać wiele ciekawostek, niedostępnych kilkadziesiąt lat temu dla przeciętnego akwarysty.
Pan Darek był osobą, która swoimi pomysłami i projektami wyprzedzała czasy w jakich przyszło mu tworzyć pismo i pracować na rzecz rozwoju akwarystyki w naszym kraju. Niewielu z nas wie iż był on pomysłodawcą pierwszego portalu akwarystycznego w Polsce (projekt został ostatecznie zamknięty), był autorem książki o roślinach akwariowych, oraz współautorem zeszytów akwarystycznych nt. krewetek - do teraz najlepszego opracowania na ich temat dostępnego w Kraju.
"Magazyn Akwarium" był jego oczkiem w głowie i ukoronowaniem zdobytej wiedzy oraz szerokich kontaktów w świecie akwarystyki. Dbał aby każde wydanie było interesujące zarówno dla zaawansowanych, jak i początkujących akwarystów i obfitowało w dodatki takie jak plakaty, zeszyty i inne materiały zachęcające to tego wyjątkowego hobby.
Panie Darku dziękujemy.
W imieniu redakcji oraz Wszystkich Czytelników Serwisu składam kondolencje Najbliższej Rodzinie.
Piotr Baszucki