odświeżam wątek, żeby nie zaśmiecać forum nowym.
Zgodnie z radami przyciąłem aromatice z góry, ale efekt jest daleki od ideału
Co prawda roślina zaczęła szybko puszczać nowe pędy, ale część z nich rozrasta się dużo szybciej niż pozostałe, tworząc olbrzymie, przerośnięte łodygi, gorzej wybarwione, niż te sprzed przycinki, a pozostałe szczepki pozostają jakby w cieniu... Po ścięciu tych większych sytuacja się powtarza.
Nie zmieniłem sposobu nawożenia-pełna gama PG zgodnie z zaleceniami producenta+potas z soli. CO2 na maxa z dość dobrą cyrkulacją wody. Od czasu do czasu EC.
Dokładny opis zbiornika w stopce.
Ma ktoś pomysł, co robię źle?
EDIT: dodam, że liście przy tych wielkich łodygach również osiągają dużo większe rozmiary niż normalnie i często są podziurawione. Przed przycinką nie było żadnych problemów z tą rośliną.