Witam,
Kupiłem do nowego
krewetkarium mchy, ale w porę zauważyłem że są tam wypławki, oraz jaja szkodników (wypławków lub ślimaków).
Chcąc się ich pozbyć, zrobiłem wczoraj i dziś 15 minutową kąpiel w roztworze nadmanganianu potasu o różowym zabarwieniu.
Mchy trzymam w 12l. akwarium na parapecie, wodę wymieniam codziennie. Szkodników już nie widać po dokładnych obserwacjach ale...
Chciałbym się Was zapytać czy ten środek jest skuteczny w walce z tym robactwem? Czy zabije on dorosłe osobniki i jaja szkodników? Jak długo mam trzymać mchy w kwarantannie, aby mieć pewność, że nie ma już wypławków?