Drodzy Miłośnicy Holendrów,
napiszcie mi, proszę, jak często winno się wymieniać świetlówki rurowe? Moje pracują rok z malutkim haczykiem.
Pierwsza para (bliżej przedniej szyby zbiornika): 10-12 godzin na dobę, druga para: 6-8 godzin na dobę.
Od ponad dwóch miesięcy nie mogę sobie poradzić z zakwitem wody. Jest permanentnie zielona. Nie pomagają duże, nawet bardzo duże podmiany wody, nie pomaga wręcz przesadne nawożenie solami oraz CO2 (zgodnie z religią EI), którą zacząłem stosować i zaraz potem zaczęły się moje problemy. Filtrowanie watą także nie przynosi pożądanego rezultatu.
O dziwo, zakwit ustępuje, choć nie wytrzymałem do końca, kiedy odstawię dwutlenek. Dziwne, nieprawdaż?
Szerzej można o tym poczytać tu:
http://forum.roslinyakwariowe.pl/viewtopic.php?t=27863&start=30
Zastanawiam się, czy przyczyną takiego stanu rzeczy nie mogą być wyeksploatowane już lampy.
Przód
1 x Sylvania Grolux T5 39W
1 x Sylvania Aquastar T5 39W
10-12 godzin/doba.
Tył:
2 x Arcadia Plant Pro T5 39W
6-8 godzin/doba.
Pytam, ponieważ mam rozbieżności w zeznaniach. Niektórzy mówią, że T5 należy wymieniać co ok. rok - jak inne świetlówki, inni twierdzą, że T5 można co 3 lata.
Mimo nielimitowanego (oczywiście moim zdaniem, a rośliny nie mówią) nawożenia, i wydajnego rozprowadzania nawozów (zewnętrzna pompa do obiegu centralnego ogrzewania z ogromnym zapasem mocy) rośliny nie wyglądają najlepiej. Są wątłe, niewybarwione, nie wyglądają na soczyste i zdrowe no i nie wygrywają walki z glonami - zupełnie nie jak w EI. Zastanawiam się, czy za ten stan nie winić właśnie wypalonych lamp, które nie dają już tego widma co nowe. Rośliny są niedoświetlone, a glonom wystarcza.
Po prostu chcę się pozbyć tego zakwitu i cieszyć się pięknym rośliniakiem.