Ja tez jestem przeciwna jakielkolwiek chemii, i uzywam jej jej tylko w przypadkach skrajnych.
Moje neony maja biale naloty na skorze, widoczny najlepiej, gdy plyna do mnie pyszczkiem, zachowuja sie w miare normalnie, tzn. jedza, plywaja po akwa, sa tylko bardzo plochliwe, i czasem "stoja" w wodzie, po czym nagle dostaja ataku i szaleja po zbiorniku, jakby chcialy cos z sibie zrzucic - podejrzewam wiec pasozyty skorne - trichodina.
Pletwy wygladaja normalnie, u jednej tylko jest od nasady lekko mlecznobiala.
Poza tym jeden neon ma na skorze w miejscu miesni ogona bialy nalot w formie plamy, wygladajacej na plesn, jednak nie jestem w stanie zobaczyc pojednyczych nitek - boje sie, ze to moga byc bakterie
Flexibacter columnaris.
Niestety nie mam dostepu do mikroskopu, wiec moja diagnoza nie jest pewna.
Lek juz jest w wodzie od wczoraj, na razie zadnych negatywnach objawow nie zauwazylam ani na roslinach( za krotko

) ani na krewetach i otoskach, wszystko zywe bylo wczoraj troche bardziej niespokojne, ale dzis juz jest ok.
Jutro wieczorem zrobie podmiane i podam druga dawke. Poczekam do piatku/soboty, jesli neony nie wyzdrowieja, to spelnia sie moje najgorsze obawy co do diagnozy, bede musiala je wylowic i zastosowac kapiel w soli lub antybiotyku, mam dostep jedynie do Doxycyclinum 100mg, ale na razie staram sie nie przejmowac na zapas

pozyjemy, zobaczymy
Dodam, ze ani otoski ani
krewetki nie wykazuja zadnych obajwow chorobowych, neony sa mlode (niecale 2cm) i sa u mnie od tygodnia, stres przeprowadzki ze sklepu mogl byc przyczyna choroby

( wszystkie parametry w normie )
Na razie obserwuje i czekam, bede zdawala dalsza relacje (napisze dopiero w piatek, bo predzej nie bedzie mnie w dmou i cale nieszczescie w akwa pozostawiam pod opieke rodzinki).
pzdr